Lista blogów » All I need is love and great shoes
Glossy Box Marzec 2013
Zobacz oryginał czw., 04/04/2013 - 00:38Hej! Marcowe pudełko Glossy Box tym razem okazało się strzałem w dziesiątkę! Więc spodziewajcie się samych zachwytów;)
Pierwszy plus - zamiast pudełka tym razem dostałyśmy kosmetyczkę. Rewelacja! Jest bardzo pojemna, z mnóstwem kieszonek, czarna, uniwersalna.
1. Lierac Demaquillant Douceur - Płyn micelarny dla cery wrażliwej
To mój ulubieniec jeśli chodzi o marzec. Dosyć długo szukałam płynu micelarnego, który będzie na tyle bezpieczny, że będę mogła go stosować również przy demakijażu innych osób. Ten okazał się naprawdę dobry. Świetnie zmywa makijaż (chociaż nie do końca radzi sobie z wodoodpornym makijażem oczu), ma piękny kwiatowy zapach i najważniejsze - nie podrażnia. Jest na tyle bezpieczny, że mogą go stosować osoby ze skłonnością do alergii. Skóra po zastosowaniu tego płynu micelarnego jest gładka, jędrna i nawilżona. Można używać go jako tonik - świetnie odświeża i pobudza skórę. Jeden z lepszych płynów micelarnych - bardzo skutecznie oczyszcza i tonizuję.
2. Pink Sugar Glossy Shower Gel
Kolejny strzał w dziesiątkę jeśli chodzi o zapach. Wszystkie skojarzenia z kolorem różowym zamknięte są w tej tubce. Słodki jak guma balonowa albo budyń waniliowy połączony z nutami róży i magnolii. Pięknie się pieni i nie wysusza skóry. Na plus!
3. Clarena Repair Vit U Cream - Dermonaprawczy krem z witaminą U
Nie przepadam za kremami Clareny. Pomimo początkowych zachwytów, na dłuższą metę się u mnie nie sprawdzają. Krem dermonaprawczy cudów nie zdziałał, ale to całkiem przyzwoity kosmetyk. Nie uczula, nie podrażnia, szybko się wchłania przez co nadaje się pod makijaż. Nawilża, nie wysusza. Działania super regenerującego nie zauważyłam.
4. Artego Easy Care Dream Repair K Lotion - Preparat odbudowujący włosy
Jeśli chodzi o pielęgnację włosów w miesiącu marcu mogłyśmy testować preparat fryzjerskiej firmy Artego. Kosmetyk ma formę bardzo leistej cieczy, którą musimy dobrze wymieszać przed użyciem. Niestety jest na tyle płynny, że ucieka przez palce. Zawiera keratynę w płynnej postaci, która ma za zadanie spajać łuski zniszczonych włosów, odżywić je i odbudować. Bardzo dobry produkt, włosy rzeczywiście są zregenerowane, błyszczące i jedwabiście gładkie. Poza tym włosy świetnie się rozczesują. Gdyby nie mało wygodne opakowanie i bardzo leista formuła to z pewnością kosmetyk kupiłabym ponownie.
5. Jelly Pong Pong Lip Blush - Błyszczyk w kredce
To ulubieniec tym razem Kasi. Nie jest to do końca błyszczyk - raczej bardzo nawilżająca i błyszcząca pomadka w kredce. Nie ma potrzeby temperowania, jej dawki regulujemy przekręcając końcówkę opakowania. Kolor Kasi to zgaszony róż, mój klasyczna czerwień. Konsystencja kremowa, bardzo nawilżająca! Trwałość nie jest niesamowita, ale było to do przewidzenia - to nawilżający błyszczyk/pomadka, poprawki co 2-3 godziny są więc obowiązkiem. Dużym plusem tego kosmetyku jest możliwość stopniowania koloru, jedno pociągnięcie daje nam lekką poświatę na ustach, a przy kilku warstwach możemy uzyskać naprawdę intensywny kolor. Świetny kosmetyk, kolory również trafione. Więcej takich w Glossy Boxie!
A jakie są Wasze odczucia odnośnie marcowego Glossy Boxa?
Serdecznie zapraszamy wszystkich na nasz kanał na Youtube. Działanie na dwa fronty, filmy i posty na blogu wymaga ogromu czasu;) Ale czekamy na wiosnę, wtedy ruszymy pełną parą.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.








