Lista blogów » Babeczki na wybiegu!
Gadka o szmatkach
Zobacz oryginał ndz., 23/03/2014 - 23:01Wraz z początkiem roku poczyniłam postanowienie o zaprzestaniu nabywania wszelkiego rodzaju odzienia i dodatków, aż (! jak szumnie !) do 16 marca. Pisałam Wam o tym w tej notce: TU. Okazało się to nie być jakąś wielką uciążliwością. Właściwie to nawet nie wiem kiedy ten czas minął. Owszem podobało mi się parę rzeczy, trochę żałowałam, że nie skorzystałam z wyprzedaży, ale w sumie, to nic mnie nie zachwyciło aż na tyle, żebym faktycznie rozmyślała o zakupie. Za to w międzyczasie oddałam część rzeczy podczas swapu, a część potrzebującym. Szafa stała się bardziej przejrzysta, a i ja miałam czas na zastanowienie czego w niej faktycznie brakuje. Zweryfikowałam też swoją listę "chcę-to-mieć" z powyższego wpisu. Jak wygląda ta sprawa po 3,5 miesiąca?
1) Złotych monet na aparat mam już trochę więcej, ale ciągle jeszcze nie tyle ile bym oczekiwała, więc odkładam dalej.
2) Trzewiki F Troupe & Son London nadal mi się podobają, jednak wydają mi się zbyt mało uniwersalne, jeśli miałabym teraz kupić jakieś buty, to chyba postawiłabym na beżowe/brązowe oxfordki lub jazzówki.
3) Torebka z gęsią podobno nie jest tak dobra jakościowo jak mi się wydawało. A szkoda, bo design świetny. Za to zauważyłam, że co raz częściej brakuje mi prostej (pseudo)skórzanej torebki w jednym kolorze. Te które mi się podobają kosztują fortunę, ale w sumie nie rozglądałam się jeszcze dokładnie w sieciówkach. Może Wy możecie polecić miejsca gdzie znajdę torby podobne do tych?
4) Sukienka Aleksandry Kucharczyk urzekająca, ale nie kupiłabym jej dzisiaj. Od zeszłego lata chodzi mi po głowie biała sukienka. Za takimi warto chyba rozejrzeć się w ciucholandach!
5) Poszukiwania żółtego płaszcza nadal trwają. Nadal tak samo bardzo mi się podoba. Tylko, że teraz raczej takiego nie znajdę, chyba, że w outletach albo sklepach internetowych czy portalach aukcyjnych. Jak żyć! ;)
Człowiek na co dzień nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wiele zbędnych rzeczy posiada. Oczywiście ciuchy to nie jest najważniejsza rzecz na świecie i nie stanowi istoty mego istnienia, ale cieszę się, że wprowadzam do tej sfery życia trochę więcej ładu. W końcu, żeby te wszystkie szalone cekinowe i kolorowe rzeczy mogły być na pierwszym planie reszta musi być podstawą i dobrym jakościowo, klasycznym dopełnieniem. Wtedy to człowieka będzie się widzieć, a nie kolejną modną szmatkę z wystawy sklepowej.
zdjęcia pochodzą:
- ze strony marki CCC,
- z pinterest: autorstwa: Garance Dore, Stockholm Streetstyle, niepodpisane
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.









