Lista blogów » siostry bukowskie

Głowa człowieka waży 4kg

Zobacz oryginał
Życiowej zagadki nie zdradzę mówiąc, że nasz wygląd ma wpływ na nasze dobre samopoczucie. Która z nas nie chciałaby wyglądać jak modelka z plakatu reklamującego bieliznę? Z tego też względu większość kobiet lubi zarządzić sobie cudowne odchudzenie. Nawet zaczynają działać, choć często jest to słomiany zapał. Bywa, że spotykam takie scenariusze: przez pierwszy tydzień babka wycieńcza organizm, karmiąc się jedynie płatkami owsianymi... zrzuca cztery kilo. Pod koniec drugiego tygodnia ma ochotę miskę z owsianką rozbić komuś na głowie i w ramach nagrody zaczyna podjadać czekoladowe ciasteczka Fit bez cukru (?!). Umiarkowanie przypomina sobie, jaka to przyjemność pożerać wszystko co niezdrowe. Tyje sześć kilo i jeszcze mniej wierzy we własne możliwości. Ponoć wagi trzeba pilnować lepiej niż dziewictwa bo bardziej ją widać po człowieku. Miło jest być zauważanym przez innych. Kolejny banał, którym się z Wami podzielę głosi, iż dla każdego jest ważne by go szanowano i doceniano. Ale często przeznaczamy na to znacznie więcej czasu i wysiłku niż na zdobycie szacunku do samego siebie. Przecież to, że w oczach ludzi mamy niską wartość może oznaczać jedynie, że ktoś ocenił nas zbyt powierzchownie. Oczywiście nie jest obojętne jakie ludzie mają o nas zdanie, ważniejsze jest jednak to, co my sami o sobie sądzimy. Czy zawsze działamy tak, że możemy bez trudu spojrzeć sobie w oczy? A wracając do tematu odchudzania: kobieto, jeśli nie zamierzasz wziąć się za to "na serio" to w ogóle się nie bierz. Po co stawiać sobie cele, których nie chcemy realizować? A gdy już się odchudzasz to rób to po cichu. I co najważniejsze: nie chwal się tym na fejsie. Mam jedną koleżankę, z którą nie rozmawiam o niczym więcej jak o ty co zjadła, o jakim rozmiarze marzy i ile musi zrzucić. Szczerze mówiąc jest mi to na rękę bo gdyby nie moje uprzejme `dobrze wyglądasz` siedziałybyśmy w milczeniu. Tak więc słucham o magicznym przemienieniu, które nadejdzie niebawem i znienacka, odmieni jej życie i sprawi że będzie ono idealne- jak z reklamy proszku do prania.  Świecą jej się oczy gdy o tym opowiada. Niektórych historyjek słuchałam po cztery razy, jak na przykład tej o wzdęciach po brązowym ryżu. Choć rozmawiać za bardzo nie mamy o czym to lubię tę moją uroczą znajomą za to, że jako pierwsza przyznała się do tego, że robi to dla faceta, albo raczej z powodu jego braku, a nie dla mitycznej `samej siebie`.  Czy w polowaniu na samca idealnego chodzi o to jaki nosimy rozmiar czy o to, na ile swobodnie czujemy się we własnej skórze? Pewność siebie jest seksowna- to oczywiste. Może dlatego tym szczuplejszym łatwiej zarzucić przynętę. Ilekroć rozmyślam o znajomych mi kobietach, które od lat walczą z mniej lub bardziej wyimaginowanymi kilogramami zastanawiam się, ilu z nich tak naprawdę przydałoby się popracować nad samooceną. Wewnętrzny krytyk (niestety) siedzi w każdej z nas, ale to od nas zależy czy damy mu dojść do głosu czy skutecznie uciszymy.  W mądrych, życiowych poradnikach mówi się, że trzeba nauczyć się obiektywnie patrzeć na samego siebie. Jednak moim zdaniem życiem można cieszyć się niezależnie od tego ile mamy w obwodzie.


IMG_8640.JPG


kombinezon- H&M
buty- Bata
naszyjnik- Parfois
marynarka- Bershka

IMG_8677.JPG
IMG_8630.JPG
IMG_8633.JPG

IMG_8644.JPG
IMG_8673.JPG
IMG_8627.JPG
IMG_8653.JPG
IMG_8636.JPG
IMG_8664.JPG

IMG_8675.JPG


Na zdjęciach: Marsi
Zdjęcia: Mamusia

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.