Lista blogów » Mademoiselle Emnilda
Filmowe inspiracje: Fortepian
Zobacz oryginał śr., 13/11/2013 - 11:46Jakiś czas temu, kiedy słuchałam ścieżki dźwiękowej z filmu Fortepian, pomyślałam, że podejmę wyzwanie i z ubrań dostępnych w mojej szafie, zorganizuję sobie strój głównej bohaterki - Ady McGrath. A jako, że moja strona figuruje w spisie blogów kostiumowych Krynolina, to pomyślałam również, że wypada czasem przywdziać coś inspirowanego modą historyczną. Jako górę wykorzystałam dzianinową sukienkę przed kolano, pod którą założyłam dwie duże falbaniaste halki, kupione kiedyś na wyprzedaży kostiumów teatralnych. Tę spodnią warstwę przykryłam spódnicą zakupioną niedawno w ciucholandzie za piątaka (najbardziej spodobała mi się ta koronkowa wstawka). Do zrobienia budki wykorzystałam kapelusz, który tak podobał się Wam w tym wpisie. Zawinęłam tylną część ronda pod spód, a po bokach zrobiłam nożem dziurki, przez które przeplotłam wstążkę, przy okazji rozcinając sobie palec wskazujący aż do kości. Nie bolało, ale kiedy zobaczyłam dokładnie wnętrze tegoż palca, to osłabłam z wrażenia. W każdym razie wszystko skończyło się szczęśliwie - ręka się goi, a budka się udała.
......
Wprowadziłam małe zmiany w blogowych etykietach, zwiększając ich ilość, więc większość postów dostępna jest teraz w kilku lokalizacjach. Nowością jest tag Filmowe inspiracje, pod którym zebrałam moje interpretacje postaci lub strojów z różnych filmów.
......
Na koniec napiszę jeszcze, że to chyba ostatnie w tym roku zdjęcia w plenerze bez okrycia wierzchniego. Kiedyśmy je z Włóczykijem robili, znad pól wiał tak okrutny wiatr i było tak zimno, że nie miałam najmniejszej ochoty się rozbierać, ale skoro zapowiedziałam tego fortepianowego posta na facebooku, to musiałam dotrzymać słowa. Więcej już, w każdym razie, na mróz nie wybiegam, no chyba, że w futrze.
......
Wprowadziłam małe zmiany w blogowych etykietach, zwiększając ich ilość, więc większość postów dostępna jest teraz w kilku lokalizacjach. Nowością jest tag Filmowe inspiracje, pod którym zebrałam moje interpretacje postaci lub strojów z różnych filmów.
......
Na koniec napiszę jeszcze, że to chyba ostatnie w tym roku zdjęcia w plenerze bez okrycia wierzchniego. Kiedyśmy je z Włóczykijem robili, znad pól wiał tak okrutny wiatr i było tak zimno, że nie miałam najmniejszej ochoty się rozbierać, ale skoro zapowiedziałam tego fortepianowego posta na facebooku, to musiałam dotrzymać słowa. Więcej już, w każdym razie, na mróz nie wybiegam, no chyba, że w futrze.
Album zakupiłam rok temu na E-bayu. Jest to nowe wydanie oryginalnego, wiktoriańskiego albumu z ilustracjami J.W. Loudena z 1849 roku. Trzymam w nim szczególne i rodzinne fotografie.
(zdjęcia: niezastąpiony Włóczykij)
Moje inspiracje:
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
















