Lista blogów » Neonowa Strzała

#femigirl

Zobacz oryginał
1%2BIMG_7065%2BNS%2B%25282%2529.JPG
2%2BIMG_7104%2BNS%2Bbia%25C5%2582e%2B%253IMG_7100%2BNS%2Bostre-horz.jpg
femi%2Bgirl%2Bparaka%2Bmoro%2B%25E2%2580
 kurtka Femi Pleasure | sweter Romwe | body H&M | torebka Paulina Schaedel | buty CCC 

zdjęcia: Scal widoczne 

Cała prawda o moich jesienno - zimowych stylizacjach właśnie wyszła na jaw. Nie, nie będę ukrywać, że większość moich codziennych stylizacji, gdzie staję z rana do kompa robić projekt, odrywam się w ostatniej chwili pędząc na uczelnię, wracam z uczelni przed kompa, właśnie tak wygląda. Większość z nich to sweter + jakieś spodnie (czasami) i moja ukochana puchowa parka. Pierwszy raz w życiu mam puchową kurtkę, ale lepiej trafić nie mogłam. W końcu poza ciepłem, jest też niesamowicie oryginalna, przez co nie da się przejść obok niej (mnie :D) obojętnie. Ok, noszę ją niemalże codziennie. Przeważnie zostaje w domu w dni, kiedy decyduję się wyjść na zdjęcia. Jak widać, Królowa Mych Okryć Wierzchnich doczekała się własnych ujęć :D
No, przyznam również, że do mojej szafy trafił kolejny sweter, który nieźle rokuje na miano ulubionego. Khaki - super, mój kolor, do połowy uda - świetnie, może służyć za tunikę, i ten dekolt. Dekolt - marzenie. Czekam tylko aż nadejdzie wiosna i będę mogła nosić go na gołe ciało (aż mnie dreszcze przeszły, gdy zobaczyłam swoje odbicie w lustrze, w tym swetrze, bez bodów, było gorąco :D), z trampkami na stopach. Ale w tej wersji wygląda również stylowo i wciąż bardzo kobieco. A w dodatku bordo pięknie wpisuje się tu w kolorystykę stylizacji, zatem pozostaje nic innego, jak cieszyć się z posiadania bodów (wierzcie mi, okazały się naprawdę świetnym "wyjściem awaryjnym"). 
Nie mogę tym razem pominąć tematu torebki i nie dlatego, że jest nowością w mojej kolekcji, ale dlatego, że takiej nowości dawno u mnie nie było. Poza moim czarnym workiem, nie noszę innych dużych toreb (ok, jest jeszcze czerwona z naszywkami i na tym można zakończyć wyliczanie moich większych i pojemniejszych, przeze mnie noszonych, torebek). Zwyczajnie nie potrafię się do nich przemóc. Wiem, że mieszczą wszystko, czego kobieta potrzebowałaby nawet na Księżycu, ale osobiście jestem ogromną fanką małych torebek. Te mini mają w sobie jakiś taki niesamowity urok, nie przytłaczają mojej sylwetki i moich stylizacji oraz zawsze są kropką nad i. Jak widać, większa torebka też potrafi nią być. I tym faktem jestem pozytywnie zaskoczona :)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.