Lista blogów » Juliette in Wonderland

FashionPhilosophy Fashion Week Poland

Zobacz oryginał

Aaa nareszcie!! Jestem taka szczęśliwa, podekscytowana, pełna emocji i pomsłów na nowe stylizacje. Dzisiaj relacja słowna, zaledwie kilka zdjęć, resztę opublikuję najwcześniej w poniedziałek.


Planowałam codzienną relację na żywo, jednak musiałam zrezygnować z laptopa na rzecz ipada i aparatu;/ Ale staram się notować na bierząco, zbierać materiały, więc moje wrażenia są całkiem świeże.


Akcja-redakcja Fashion Week i Elle wiązała się z akredytacją bloggerską na cału FW, czyli wejści na wszystkie pokazy, showroom, udział w wydarzeniach oraz After Party. Czasem nawet niemalże Vipowskie traktowanie- miejsce w 2rzędzie na pokazie, teraz czas na pierwsze ;D Jeszcze wszystko przedemną :) A najważniejsze- pozanie nowych ludzi, z których każdy ma własny i bardzo ciekawy styl.


Czwartek- najbardziej zabiegany dzień. Pobudka o 3nad ranem, szybka kąpiel, pociąg, 2h na ogarnięcie rzeczy i noclegu, no i o 12spotkanie na FW po odbiór badży. Wyjątkowy dzień mimo, że nie udało mi się obejrzeć pokazów, najważniejszy jednak udało mi się ogrnąć- Pokaz Otwierający FashionPhilosophy Fashion Week Poland w hotelu Andels. A zabiegany dlatego, że Elle zaplanowało blggerskiej Akcji- Redakcji dzień warsztatów, wycieczkę po backstage (zawsze o tym marzyłam) i Fashion Week od kuchni. Redaktorka magazynu Elle- Anna Luboń zorganizowała dla nas warsztaty dziennikarsie. Wzięłam również udział w wykładzie Bartka Zbrowskiego- "Fashion B- Logic" o bloggerskich kolaboracjach i nie tylko ;) Dzień oficjalnie zakończyliśmy błądzeniem po Łodzi, wędrówką po Piotrkowskiej  zwiedzając kluby.


Piątek- dzień pokazów. Wczesna pobudka, bo przecież nie mogłam się spóźnić i przegapić jakiegokolwiek pokazu ;) Jakub Pieczarkowski, Anna Dudzińska, Jarosław Jóźwin, Tomaotomo, Agata Wojtkiewicz, to tylko niektóre z pokazów które udało mi się zobaczyć. Jestem pod wrażeniem pokazu Moniki Błażusiak. Kolekcja utrzymana w kolorach bieli i ecru jest bardzo kobieca, pokazując dualizm naszej natury- zarówno kruchej jak i twardej. Oczywiście nie wszytkie pokazy przypadły mi do gustu. Całkowicie nie podobał mi sie pokaz Orsay, ale tego się spodziewałam. Opanować brak snu pomagały mi emocje z pokazów, duże ilości latte i super toważystwo. Po pokazach mam pełno pomysłów na zbliżający się sezon. Żyję FW, modą, którą tam widziałam. Cudowne uczucie!


Sobota- piękny słoneczny dzień (nie licząc popołudniowego załamania pogody). Wizytę na FW rozpoczęłam od obejrzenia kilku pokazów na strefie Off. Zaskoczył mnie bardzo projrktant Maldoror. Swoją kolekcję nie przedstawił tradycyjnie na wybiegu, jak pozostali projektanci. Zamiast schematyczmego widowiska zaprezentował modeli poza wybiegiem. Najbardziej z wszytkich pokazów nie mogłam się doczekać- BIZUU. Tak jak się spodziewałam, nie rozczarowałam się. Projektantki zaprezentowały zachwycającą kolekcję sukienek z koronki, wełny i sztucznego futra. Jak dotąd najlepszy pokaz jaki widziałam, zaraz obok kolekcji Moniki Błażsiak. Teraz czekam z niecierpliwoącią na kolekcję Łucji Wojtala.


A jutro niedziela, ostatni dzień FashionPhilosophy Fashion Week Poland i czas na najlepsze After Party- K Mag ;D


W ciągu ostatnich dni zostałam złapana przez kilku fotografów i tv, do zdjęć i udzielenia wywiadu. Mam wizytówki także jak ogarnę co i jak to napewno pochwalę się w najbliższych postach ;)




IMG_6022.JPG


IMG_6193.JPG


Na zakończenie chciałabym Was ponownie prosić o klikanie w Oasap w postach: http://juliettecapuleti.blogspot.com/2012/04/wyjatkowa-okazja.html
http://juliettecapuleti.blogspot.com/2012/04/deszczowa-niedziela.html
z góry dziękuję!!

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.