Lista blogów » majlena-fashion
FASHION WEEK TIME #
Zobacz oryginał wt., 10/09/2013 - 11:02Ze świadomościa nadchodzących wydarzeń , fashion weeków i innych pokazów lepiej znosi się jesień. Przynajmniej w moim wypadku.
Z tej przyczyny dziś chciałabym się skupić na tych właśnie tygodniach mody. Tygodniach bo nie o jeden mi chodzi. FASHION WEEK trwa właśnie w Nowym Jorku. Na marginesie mówiąc , dzięki kochanej aplikacji Instagram prawie każdy może oglądać relację z pokazów na bieżąco.
Obok naszego polskiego Fashion Weeka mało osób przechodzi obojętnie. Jedni go wielbią, zachwycają się nim ... drudzy gardzą porównując do żałosnej kopii tych zagranicznych.
Nie byłam nie wiem- można tak powiedzieć. Tak... ale rozmawiając z rożnymi osobami, które tam były ( i nie mówię o koleżankach pod jaranych zobaczeniem XXX osoby , tylko np. ważniejsze troszeczkę w świecie mody osoby, u których byłam na zajęciach ) to mogę sobie troszeczkę zbudować własny pogląd na ów najważniejsze modowe wydarzenie w Polsce.
Ja skupię się jednak nie na backstagu ani na pokazach ... tylko na widowni !
Widzowie krytykują czasem porównują do parady i żenady ... ale to właśnie na widowni czasem dzieje się największy cyrk. No bo jak można inaczej nazwać podsiadanie siebie wzajemnie ? Zmienianie kartki po kryjomu ? Walczenie jak lew o pierwszy rząd ?
Z drugiej strony ( nie wiem dokładnie kto najbardziej jest odpowiedzialny za to ? ) czy dobrym posunięciem jest zaszczycenie pierwszym rzędem znanej piosenkarki / XXX blogerki z pierwszych stron gazet brukowca / aktorki ? Jasne paparazii mamy wtedy zapewnionych. Tylko co z rzetelną opinia na temat pokazu...?
Pierwszy rząd to zaszczyt, ale też zobowiązanie. Widzisz najwięcej- to wykorzystaj to najbardziej. Kto ma tam siedzieć jak nie prawdziwe redaktorki , dziennikarze czy tez blogerzy " z krwi i kości ". Co do ostatniego mam na mysli kogoś na poziomie Harel , Michała Zaczyńskiego czy też Gosi Boy. Wiadomo na pokazach "haute couture" trzeba wziąć pod uwagę jeszcze klientki. Tylko Polski to na razie nie dotyczy, dlatego omijam tą kwestię.
To ci ludzie mają coś w głowie. Oni wykorzystają swoją pozycję. Zapamiętają każdy szczegół, materiał i wpadkę . Czasu nie zmarnują na uśmiechanie się podczas pokazu do fotografów.
Trzeba sobie wbić do głowy , że nawet największa gwiazda na pokazie ( a co za tym idzie w gazecie ) nie obroni pokazu i kolekcji bardziej niż dobra i rzetelna recenzja.
Zastanawiałam się czy w Polsce można byłoby znaleźć takich 100% odpowiedników np.Suzy Menkes . Kobiety , której daleko jest do rozmiaru 0, a swoją wiedzą nie jedną gwiazdeczkę by przyćmiła. Kobietę z wiedzą !
Krytykować kolekcję można łatwo. Cały fashion week też. Tylko czasem warto pamiętać, że na całą ocenę nie składa się pokaz , kolekcja czy backstage... ale również atmosfera jaka panuję i skład ( a może jakość ? ) widowni.
Nie traktujmy FASHION WEEKA jako miejsce, gdzie może nas paparazzi złapać. Raczej miejsce, gdzie można poznać nowe kolekcje projektantów, poznać ludzi , zainspirować się a może coś nabyć nowego ( w tzw. showroomie ).
Rozszerzając trochę pole popisu o zagraniczne FW , to sam THE SARTORIALIST .com wspominał, jeżdżąc na kolejne pokazy zauważył dziwną zależność. Teraz to co dzieje się przed albo po pokazie jest ważniejsze ( albo może jeszcze konkurować ) z samym pokazem.
Coraz więcej kolorowych ludzi. Coraz więcej przepychających się i ustawiających do fotografów. Coraz więcej przebrań. Jeżeli na co dzień ubierasz się również kolorowo - tak, tak liderem w Polsce jest Macademian Girl - ok.
Ludzie w zamian za jeden błysk i umieszczenie w kolorowym magazynie , nawet jako anonimowy miłośnik mody z super stylizacją mogą poświecić oj dużo.
Przebrać , dobrać , podrasować.
Własna stylizacja pasująca do nas i poczucie wygody w danych ubraniach dadzą nam lepszy efekt niż sztuczność.
Dlatego wolę podziwiać styl włoskich czy francuskich redaktorek mody, które zawsze wyglądają olśniewająco. Nawet bez czegoś awangardowego. Luźna elegancja , nonszalancka kobiecość ? Cały czas w zgodzie ze sobą i swoim stylem.
W modzie możesz robić co chcesz. Możesz ... i czasem to jest najtrudniejsze. Zatracenie gdzieś siebie w ubraniach - najłatwiejsze.
z fotografem Łukaszem....
##############
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.














