The egg dress.
Zobacz oryginał sob., 24/01/2015 - 19:28Mam genialne pomysły! Szkoda tylko, że raczej niemożliwe do zrealizowania.
Pomysły na przesunięcia.
Po pierwsze, oj, gdyby się tak dało poprzesuwać co nieco po ciele - z rejonu talii na cycki na przykład. Chwycić kotlecika i pyk, na dekolt go. Płaski tyłek? Bierzesz z udka i ciach, na pośladek.
Bym sobie zrobiła brzuch jak deska, talię osy, a wrzuciłabym coś tam, gdzie by mi się przydało. Zostałoby jeszcze na takie fajne, młodzieńcze policzki.
Dobre, nie?
Po drugie, uwaga, to jest lepsze, zamawiam możliwość przesuwania jednostek czasu. Zgarnęłabym cały ten czas, który co dnia trawię na szeroko pojętą higienę oraz pindraczenie się i oddałabym to lekturze czy spacerom. Samo mycie zębów, jakby się skupić i policzyć, zajmuje w roku trochę czasu. Uzbierałoby się na poobiednią drzemkę.
No a malowanie się, mycie głowy i te wszystkie poranne babskie must do? Toż to całe dnie by się z tego zmontowały.
Już nie wspomnę o sprzątaniu, robieniu zakupów i prasowaniu, chcę ten czas! Wykorzystałabym go twórczo, obiecuję!
Albo taki patent. Czas niech się odkłada jak tłuszczyk, do spalenia na przyjemnościach, fałdki zaś niech znikają niepostrzeżenie jak minuty.
Kto jest za?
Się rozmarzyłam.
Póki co muszę żyć w 24-godzinnej dobie z oponką w talii;-) Ale patrzcie tylko, jak sobie pięknie poradziłam! Wygospodarowałam trochę czasu, by uszyć sukienkę, która ma krój wspaniale maskujący świąteczne grzeszki.
Takiego koloru niewiele jest w mojej szafie. Poszłam po jakiś drobiazg do sklepu z tkaninami i moją uwagę przyciągnęła bela z tym milutkim, intensywnie zielonym materiałem. Kupiłam, nie mając jednak pomysłu, co z tego będzie. Wreszcie urodził się pomysł na kieckę. Od jakiegoś już chodziła mi po głowie taka egg dress. I mam. Tadam!
Podoba się Wam?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.


















