Malowanie pisanek to jedna z moich ulubionych wielkanocnych tradycji. W zasadzie jakiś czas temu odkryłam jak pielęgnować w sobie dziecko i cieszyć się z tych drobnych rzeczy, na które kiedyś tak długo czekaliśmy a teraz po prostu już nam się nie chcę ich robić. Chociaż Śmingus Dyngus trochę mnie wkurza a obżarstwo doskwiera to pisanek nigdy nie odpuszczę. Zwłaszcza, że w dzisiejszych czasach można za pomocą kilku prostych bajerów, bardzo szybko udekorować jajka do Wielkanocnego koszyczka.
Naklejki
Kiedyś modne były folijki, które przywierały do jajek i albo były za małe albo za wielkie. Dzisiaj poza nimi można dostać w sklepach najróżniejsze ozdóbki typu "kalkomania", które rewelacyjnie wyglądają.
Obtaczanki
To chyba będzie mój hit w tym roku :) Jajka można poobtaczać w ziołach, nasionkach, maku lub....brokacie. Tak, jak chcę brokat koniecznie :)
Moja babcia zawsze kupuje barwniki do jajek. Są naprawdę niezastąpione i idealne jak nie ma się czasu na więcej inwencji. Ja lubię zabarwione jajko ( np. na żółto) zanurzać częściowo w jakimś ciemniejszym kolorze... a potem jeszcze innym. Dzięki temu można uzyskać efekty podobne do tych poniżej.
Moja ukochana babcia kupuje też takie specjalne srebrne papierki, które zostawiają złociste ślady na pofarbowanych jajkach. To jest również mój hit od kilku sezonów :)
Poza tym w końcu nasza kreatywność nie zna granic więc jeszcze kilka inspiracji.

Ciao,
sources :