Lista blogów » Neonowa Strzała

dziewczyna Saint Laurenta

Zobacz oryginał
1%2BNS.JPG
2%2BNS.jpg
3%2BNS.JPG
4%2B%2BNS.JPG
5%2BNS.JPG
 legginsy no name | koszula, buty Zara | torebka Bershka 



UWAGA! Stylizacja powstała dzięki ambicjom na zdobycie jednego z piętnastu miejsc dających możliwość uczestnictwa w warsztatach stylizacji School of Style organizowanych przez magazyn GLAMOUR. Konkurs polega na przedstawieniu interpretacji jednego z trendów na nadchodzącą jesień za pomocą zdjęcia własnej stylizacji. [Mała poprawka - nie została przeze mnie wysłana, bo nie będę w stanie się na nich zjawić, ale zajawka pozostaje do Waszego wglądu ;)]


O świecidełkach wspominałam Wam ostatnio i nic od poprzedniego wpisu się nie zmieniło, poza przedstawieniem odmiennej wersji cekinów. O ile wcześniejsza stylizacja była typowo dzienna (to głównie przez trampki i torebkę typu bowling), to tą, którą pokazuję Wam tym razem, można śmiało traktować jako „wyjściową”. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby nosić się tak za dnia, gdy słońce pięknie świeci, a cekiny bardziej błyszczą ;)


Dlaczego „dziewczyna Saint Laurenta”

Na wybiegach przestawiających trendy na jesień-zimę 2014/15 aż błyszczało od cekinów, koralików i połyskujących tkanin, szczególnie jeśli chodzi o pokaz domu mody Saint Laurent Paris (nie mylcie z Yves Saint Laurent, gdyż ta nazwa jest już niewłaściwa; po objęciu sterów w 2012 roku Hedi Slimane zmienił nazwę i była to jedna z pierwszych rewolucji, jakiej dokonał, po zostaniu dyrektorem kreatywnym tego domu mody), który niesamowicie zapadł mi w pamięć. Błyskotek nie zabrakło również na wybiegu u Chanel, Toma Forda (ruda tunika z cyfrą-marzenie!), Alexandra McQueen'a czy Marchesy, więc laski, jeśli macie jakieś cekiny (czy cokolwiek innego co błyszczy) w szafach, wyciągajcie je tej jesieni śmiało ;) 

Jeśli się nie mylę, w sierpniu Glamour ogłosiło konkurs. Początkowo nie zgłębiałam się w zasady przez to byłam święcie przekonana, że trzeba coś napisać o trendach, a nie wysłać samą stylizację, a jak wiadomo, pisanie idzie mi marnie ;) Również w sierpniu, przed konkursem, wpadła mi do głowy stylizacja. Myślałam sobie: "Albo sprzedaję te legginsy, albo jakoś je pokazuję". Padło, że pokazuję. Padło również na to, że przypomniałam sobie o konkursie. Przy okazji, doszłam nawet do wniosku, że jest to trafiona stylizacja zatem, dlaczego by jej nie wykorzystać? Tylko zaraz, do jakiego trendu ona pasuje?! Po chwili nagłe olśnienie. Moje oczy zaświeciły się jak lampki choinkowe, a laska w lustrze wiedziała już o co chodzi. Do głowy przyszedł mi oczywiście, jako pierwszy, pokaz Saint Laurent Paris, później poparłam go innymi i wiedziałam, że trend na oślepianie przechodniów na ulicy padnie ofiarą mojej interpretacji. 
W kolekcji, którą proponuje nam Hedi Sliman, nie brakuje cekinów, świecidełek, ćwieków, rockowego zacięcia, jak i dziewczęcego uroku, co mam nadzieję, że udało mi się pokazać ;) 


dziewczyna%2BSaint%2BLaurenta%2B.jpg
(zdjęcia z kolażu pochodzą ze strony elle.pl; pokaz Saint Laurent Paris jesień-zima 2014/15)



P.S. Idealnych butów na obcasie nie miałam, ale te dają radę, przez fakt, że są srebrne (ostatnio Pani pod kościołem się do mnie uśmiechnęła, bo miała te same na nogach). Jeśli chodzi o cekinowe legginsy, z nimi trzeba uważać. Potrafią nieźle pogrubić nogi, co nawet zauważalne jest nieco po moich (takie serdelki w efekcie)(generalnie polecam cekinowe legginsy osobom wysokim i szczupłym). Całe szczęście moje mają lekko wyższy stan i poprzez włożenie w nie koszuli z przodu, nieco wydłużyłam sobie nogi, nie odbierając znacząco tym zabiegiem centymetrów talii. 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.