Lista blogów » aschaaa

dress with split

Zobacz oryginał


DSC_6864.JPG



Alle meine Leser und Leserinnen, die in Österreich leben und wohnen, kennen sicher die online Börse: willhaben.at. Ich werde jetzt kein Grundprinzip erklären, will ich nur sagen, dass ich die Seite super finde und regelmäßig Einkäufe dort tätige, bzw. alle paar Wochen sammle ich alles in der Wohnung was wir nicht mehr brauchen, mach ich Fotos und stelle ich rein. Man kann richtig gut dazu verdienen und sogar für Sachen, die in unserem Haushalt keinen Gebrauch mehr haben. Aber warum erzähle ich das überhaupt? Da wir gerade meine Garderobe umbauen, wollten wir am Samstag eine Ikea Kommode von einer Privatperson in 1020 abkaufen. Am Weg zu ihr war natürlich ein kleines Fotoshooting im Plan. Es hat aber so geschüttet – ja nicht geregnet – geschüttet! Meine Haare haben sich selbstständig gemacht und wir haben paar Fotos unter einem Dach am Praterstern geschossen. Gleich danach habe ich die Hose angezogen – (ja, ja lustige Zusammenmischung mit diesem Kleid), damit mir ja bequem beim Runtertragen von der Kommode ist. Das Ikea Möbel haben wir nicht gekauft, da es zerkratz und fleckig war. Naja… was jetzt? Na dann machen wir uns auf dem Weg zu Ikea! Wir fahren ganz gemütlich am Schwarzenberg Platz vorbei und mein lieber Mann sagt zu mir „Schatz, zieh die Hose aus“ und ich „was jetzt? Ernsthaft? Wo? Hier?“ Peter hat nur mit dem Kopf geschüttelt, er wollte mir die Fotos noch mal machen, aber nur im Kleid, ohne die Hose! Da ich an dem Tag nicht hübsch genug war, gefallen mir die Fotos nicht wirklich, aber ja, besser zeigen als löschen oder? Ikea Kommode haben wir in den letzten Minuten noch gekriegt, aber erst zu Hause sind wir draufgekommen, dass uns eine Schachtel fehlt. Heute mussten wir noch mal zu Ikea und ich bin der Hoffnung, dass wir bis Ende der Woche alles fertigmachen können. Drück uns die Daumen!

Bardzo popularną formą sprzedaży i kupna w całej Austrii jest internetowa platforma willhaben.at. Na willhaben możesz dostać wszytko czego dusza zapragnie, ale także sprzedać to, co nie potrzebujesz. 5 lat temu podczas ostatniej naszej przeprowadzki ponad połowę naszego mieszkania urządziliśmy meblami kupionymi właśnie na tej platformie. Raz na jakiś czas robię sobie spacer po mieszkaniu, wyszukuję wszystko, czego już nie potrzebujemy, robię zdjęcia i wstawiam online. Powiem Wam szczerze, że to super funkcjonuje. Nieraz zarobiliśmy fajna pieniążki. Najlepiej sprzedają się meble, sprzęty do domu i elektronika. Możecie sobie wyobrazić, że sprzedałam nawet starego nikona, który nam zamokł na Sri Lance w tamtym roku i obiektyw, który miesiąc temu wpadł do wody w Indonezji? Stoły, krzesła, komody, regały, wszystko można sprzedać. Kiedy wprowadziliśmy się do nowego mieszkania, musieliśmy przejąć tamtejszą 16 letnią kuchnie. Jako, że była stara i paskudna sprzedałam ją i zrobiłam całe 600€! Ale do rzeczy... obecnie remontujemy moją garderobę. Wymyśliłam sobie nową komodę, a że komoda jest z ikei to taniej można ja znaleźć na willhaben. W sobotę mieliśmy zrobić zdjęcia po drodze jadąc ją odebrać. Lało straszliwie! Znaleźliśmy miejsce pod dachem, żeby cyknąć parę fotek. W międzyczasie z powodu wilgoci moje włosy zrobiły się samodzielne. Wyglądałam po prostu brzydko noo.... Zdjęcia wyszły kiepsko, a ja szybko założyłam na tyłek gacie, bo nie będę pomagać Pecie komody znosić w kiecce z rozcięciem. Komody w końcu nie kupiliśmy, bo była mocno porysowana, więc bez zastanowienia pojechaliśmy do ikei (przecież jak nie używana, to nowa! Komode trzeba kupić, bez komody nie wracam do domu!). Po drodze wyszło słońce, ale nawet nie myślałam o powtórzeniu zdjęć, bo było już późno a ikea do 18, zresztą byłoby dobrze zrobić jakieś zakupy jedzonkowe (noo bo zresztą wszystkie sklepy w Wiedniu są do 18 w sobotę, a w niedziele zamknięte). No nic jedziemy sobie sympatycznie do ikei, a nagle mój mąż mówi do mnie: ”Mała ściągaj gacie”. A ja do niego: „Że co, że teraz, że tutaj, żartujesz?” Mysza aż złapał się za głowę, bo jemu chodziło o te, że nie będę cykać sobie fotek w spodniach prawda... no cóż.. głodnemu chleb na myśli :P:P:P Tak czy siak, mało urodziwa byłam tego dnia i zdjęcia mi się nie podobają, ale co zrobić, pokaże Wam. Komodę do domu przywieźliśmy (szaleństwo przycisnąć się przez miliard ludzi!), zakupy zrobiliśmy, jednak podczas składania komody skapliśmy się, że wzięliśmy tylko jeden karton a nie dwa... więc połowa komody leży w pokoju, a druga część czeka na odebrania w ikei... Taki drobiazg :D Jestem jednak pozytywnej myśli i do weekendu powinniśmy skończyć :D

DSC_6875.JPG


DSC_6873.JPG


DSC_6892.JPG


DSC_6881.JPG


DSC_6885.JPG


DSC_6894.JPG


DSC_6883.JPG


dress / sukienka - HERE / TUTAJ
clutch / puzderko - ebay
shoes / buty - centro

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.