Lista blogów » Neonowa Strzała

dots dots dots

Zobacz oryginał
IMG_9189%2BNS.JPG
IMG_9227%2BNS.JPG
IMG_9236%2BNS.JPG
IMG_9253%2BNS.JPG
 spódnica Monashe | sweter House | torebka Mango (Poli) | szpilki Venezia 


Pojawienie się grochów w sieciówkach i sklepach on-line wcale nie jest przypadkowe, bo ziarenko grochu, moim zdaniem, zasiał Hedi Sliman (może się mylę i sweter, który mam na sobie zajął się szarymi komórkami odpowiedzialnymi za unikanie wygadywania przeze mnie głupot; nie mniej jednak, wybaczcie, gdy jest inaczej). Tak, Hedi Sliman, tego Pana już znacie, bo ostatnio przy okazji cekinowych leginsów nieco już o nim mówiłam. Oczywiście nie tylko na wybiegu u Saint Laurent Paris pojawiły się ogromne grochy, bo swoją obecnością zaszczyciły również gości przybyłych na pokaz Matthew Williams'ona, Armaniego Prive, czy Valentino (tu wersja bardziej kolorowa i dotknięta duchem etno klimatów). Oczywiście, przypadkiem również nie jest fakt, że ten sweterek znalazł się w mojej szafie, gdyż niesamowicie mnie zauroczył. Rzucił czar niczym spadająca gwiazdka (bądź gwiazdki ze spodni i spódnicy z kolekcji Matthew Williamson; czyż nie są świetne?! <MARZYOTYCHZESTAWACH>) i sprawił, że w podskokach ruszyłam w weekend na łowy, walczyć w Puszczy Wieszakowej o swoją zdobycz, dzielnie trzymając InStyle w ręku. Polowanie udane, radość ze swetra ogromna (mimo 100% akrylu), a radość ze zdjęć jeszcze większa!
Skupiając się jednak na stylizacji. Powtórzę setny raz, że zabawa wzorami daje mi ogromną frajdę, co również, mam nadzieję, jest widoczne na zdjęciach. Tym razem padło na total look w dość romantycznym klimacie bazujący na grochach (jakbyście nie widzieli, że to są grochy i jakbym wcześniej nie mówiłam już kilka razy, że te powyżej białe kółka, to właśnie grochy; tak tylko poszerzam horyzonty Waszej wiedzy, więc pamiętajcie, te białe na swetrze i ciemne czarne na spódnicy TO są grochy [ostatni raz w tym wpisie napisałam słowo na "g", obiecuję!]). I nie wiem, czy to kolory, czy paryski klimat stylizacji, czy kropy, czy wszystko co do tej pory wymieniłam dało taki efekt, ale wyszło nadzwyczaj delikatnie, dziewczęco i na swój sposób uroczo. A że total look'i nie są mi obce, nie mogłam odpuścić takiego zestawienia.
Na koniec wspomnę, że Pola podała pomocną dłoń i z chęcią pożyczyła mi torebkę (kupowanie dwóch takich samych w różnych kolorach sobie odpuściłam) i nawet nie musiałam jej niczym przekupić :D Mogę jedynie pozwolić sobie na stwierdzenie, patrząc na ostatnie zdjęcie, że szkoda, że nie mam czerwonej podeszwy, jak każde szpilki od Louboutin. Jednak, to jedynie wizualny brak, bo z pewnością bym połamała nogi na tych szpilkach, a moje są mega wygodne ;)

GROCHY.jpg
(zdjęcia pochodzą ze strony elle.pl; od lewej: Saint Laurent Paris, Armani Prive, Matthew Williamson, kolekcje jezień-zima 2014/15)

P.S. Jakieś ciekawe pomysły na zastąpienie "total look" jakimś polskim określeniem? Wszystkie kombinacje dozwolone! ;)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.