Dobry dzień...
Zobacz oryginał czw., 03/01/2013 - 19:17Kiedyś przyjaciółka wysłała mi demota z brzydkim łóżkiem, ale ze świetnym hasłem: Dobry dzień to taki, kiedy kładąc się spać wspominasz zamiast marzyć. No, to teraz możecie się przyznać- ile razy przed snem, kiedy już leżycie w cieplutkich łóżeczkach tworzycie wyimaginowane scenariusze, rozmyślacie co by było gdyby i rozkminiacie nad beznadziejnością waszego życia i wmawiacie sobie, że generalnie to wszystko jest do dupy? Dla mnie przez klika ostatnich miesięcy to był standard, aż nagle coś się zmieniło. Nagle, a dokładniej mówiąc w Nowy Rok. Co i dlaczego? Nie mam pojęcia, wiem, że jest mi z tym absolutnie świetnie. 
weheartit.com
Pomyśl o swoim życiu w inny sposób. Czy naprawdę warto się zamartwiać tym, że masz dwa kilo za dużo, twoje włosy nie są wystarczająco lśniące, a książę na białym koniu nie nadjeżdża? W Nowy Rok dostrzegłam, że ten dzień był piękny! Noworoczne śniadanie z przyjaciółką, msza święta, na której moja ulubiona kolęda- Maleńka Miłość, rodzinny obiad, matematyczna herbatka i "Legalna blondynka". Elle Woods to moja mistrzyni <3 obie części oglądałam już sto razy, ale za każdym razem śmieszą tak samo, a ile treści niosą ze sobą? Elle ostatnio nauczyła mnie bardzo ważnej rzeczy- nie warto zadręczać się tym, co było, tym, co minęło. Trzeba podnieść głowę do góry i iść naprzód. Elle uczy też, że nie musisz niczego udowadniać innym, możesz pokonywać swoje granice dla siebie i tylko dla siebie- wtedy to ma sens. Jeśli ktoś cię doceni, tylko dlatego, że mu pokazałaś na ile cię stać, to znaczy, że nie jest Ciebie wart. W każdym dniu możesz znaleźć coś pięknego- nie podnoś tylko poprzeczki, tak że Twoje życie nie będzie w stanie jej przeskoczyć, zadręczanie się nic nie daje- doceniaj to, co masz- to absolutnie najlepsza recepta na szczęście, które nieustannie pojawia się na listach postanowień noworocznych. Szczęście nie przychodzi tak o, żeby być po prostu szczęśliwym, trzeba coś zrobić. :) 
tumblr.com
Styczeń- pierwszy miesiąc, dla mnie to miesiąc pod hasłem PORZĄDEK. Może ktoś się przyłączy do mnie i razem ze mną posprząta swoje życie? Zaczynam od porządku, bo żeby cokolwiek zdziałać muszę najpierw zapanować na chaosem. "Legalna blondynka" pomogła mi uporządkować kilka spraw we mnie, a przynajmniej była bodźcem do pewnej zmiany. Mam też śliczny kalendarz. Dalsze porządki- i widoczne i nie w tym miesiącu- na koniec będzie małe podsumowanie. :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



