Lista blogów » MODJUS Fashion&Beauty
Denko stycznia
Zobacz oryginał sob., 08/02/2014 - 15:01Dziś przychodzę z nieco spóźnionym postem denkowym. Trochę się tego ostatnio nazbierało, ale jakoś nie było okazji zebrać tego w jeden post. W tym miesiącu skończyłam raczej rzeczy, które męczyłam od dłuższego czasu i już nie mogłam doczekać się ich końca...
Poznajmy zatem zawartość dzisiejszego postu:
- AVON Senses Mystique mydło w płynie o tejemniczym, romantycznym zapachu upaja zmysły. Faktycznie mydło pachnie świetnie, więc ponownie gości w mojej łazience :)
- Garnier i nieszczęsne mleczko, o którym pisałam tutaj. Zupełnie się u mnie nie sprawdziło.
- Marion Żel peelingujący Palona Kawa. Bardzo fajny i nie drogi żel. Więcej o nim tutaj.
- AVON Watermelon, płyn do kąpieli, jeden z moich ulubionych, który lepiej możecie poznać tutaj.
- AVON Hot Wheels płyn do kąpieli. Fajnie pachnący i dobrze pieniący się płyn. Niestety u nas skończył się expresowo...
- Listerine Total Care, mój ulubiony płyn do płukania jamy ustnej. Prawdziwy hardkor wśród płynów. Coś w rodzaju "płukania ust domestosem" :D
- Sayoss farba ciemny brąz, która rozczarowała mnie bardzo i już więcej do mnie nie trafi. Jeśli interesuje Was dlaczego, możecie to sprawdzić tutaj.
- Artego Easy Care Daily Conditioner, odżywka do co dziennego stosowania. Jak dla mnie lepsza od wersji Aqua Plus. Zawiera miód, aloes i olejek z drzewa herbacianego. Włosy po użyciu od razu są w lepszej kondycji.
- NIVEA Visage Pure&Natural. Krem na noc, który mogę z czystym sumieniem polecić. Więcej o moim ulubieńcu znajdziecie tutaj.
- Neutrogena z maliną nordycką odżywczy balsam, który jest idealny na zimę. Możecie poczytać moje zachwyty nad nim tutaj.
- Marion żel peelingujący biała czekolada z pomarańczą. Kolejny niedrogi i sympatyczny żel o ładnym zapachu. Więcej o nim tutaj.
- Próbeczki szamponu MARION perłowy blask i diamentowy blask. Szampony pienią się świetnie, pachną przyjemnie, nie są drogie, dobrze myją i o dziwo włosy się po nich dobrze rozczesują. Polecam!
- Estee Lauder serum na noc. Kosmetyk jest boski, ale niestety ta cena...
- Marion Hair Theraphy Gorąca kuracja z olejkami, rozmarynem i ylang ylang. Do włosów wypadających a przy tym jeszcze samorozgrzewająca. Kuracja sama się rozgrzewa przez pocieranie w dłoniach. Włosy po użyciu nabierają blasku, co do wypadania nie jestem w stanie stwierdzić :D
- UWAGA! Tu chciałam ostrzec osoby, które myślały o zakupie Marion antycelluit maski borowinowej nawijżająco- ujędrniającej. Nie jestem na nic uczulona, ani się nie leczę ale ta maseczka to istna tragedia. Zrobiłam wszystko zgodnie z instrukcją i najpierw czułam przyjemne ciepełko, a z czasem czułam się jak bym miała poparzoną skórę... Szybko zmyłam maskę ze skóry, ale nie pomogło i musiałam cierpieć aż samo przeszło. Lubię maski borowinowe, ale na pewno nie w tym wydaniu...
A jak tam wasze zużycia? Znacie kosmetyki, które pojawiły się w moim poście?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




