Lista blogów » Amour-15
DENKO : STYCZEŃ
Zobacz oryginał pt., 07/02/2014 - 21:09Hej!
Jak zapewne zauważyłyście w notce odnośnie mojej toaletki (a jeśli nie odsyłam tutaj) oraz w notce też o kosmetykach ( link ), że trochę ich mam. Trochę to nawet za mało powiedziane, ale sama nie wiem kiedy tyle tego się uzbierało. W każdym razie teraz nie kupuję już praktycznie nic nowego, no chyba, że skończy mi się całkowicie dany typ produktu. W każdym razie z nowym rokiem wznawiam na blogu projekt denko i... denkuję ;) Oprócz zużyć postanowiłam pokazać Wam też produkty "zamienniki' :)
Pierwszym zużyciem jest korektor z Lovely nr 01, który teraz zastąpię tym samym produktem :D Spisał się w miarę dobrze, a że miałam dwie sztuki pora zużyć drugą.
Woda toaletowa Avon O2 to zdecydowanie mój ulubiony zapach, na pewno kupię sobie kolejny flakonik nie patrząc na to ile perfum jeszcze mam ;) Olejek nawilżający z Avon miał ładny zapach, używałam go jednak nieregularnie, żeby powiedzieć coś więcej, zresztą wykończyłam go jako olejek do kąpieli - ładnie nawilża i plus za zapach, ale raczej nie kupię ponownie. Bubel stulecia czyli żel do golenia So Skin Soft od Avon - pachnie strasznie, ma żelową konsystencję i chyba lepiej spisałoby się mydło. Denko nieco oszukane, bo po prostu produkt wywaliłam. Farba do włosów Preference od Loreal Paris - włosy farbowane z przed studniówką, teraz zapuszczam odrost ;d Mam nadzieję, że wytrzymam, bo kolejną zmianę planuję dopiero w maju / czerwcu. Odnośnie samej farby - kolor ładnie złapał na odroście, jestem zadowolona ;)
Maska oczyszczająca, Ziaja. Jedna saszetka wystarczyła mi na dwa razy, wszystko fajnie, tylko opakowanie popaćkałam do granic możliwości :D Takie są jednak oblicza prawdy dla tej maseczki, myślę, że na temat tej jak i zamiennika czyli maski regenerującej zrobię osobną recenzję. Kupione w Rossmannie, za sztukę ok. 1,30 zł więc przyzwoita kwota :)
Krem do rąk, cztery pory roku - używałam do kremowania włosów, jako krem do rąk mi nie przypadł, ma za to przyzwoity skład, więc na włosy wydawał się dobry. Krem do rąk z Garniera za to stał się moim ulubieńcem, wykończyłam go maksymalnie, tak dobrego kremu jeszcze nie miałam, teraz używam kremu do rąk Synergen, który jest fajny, ale już tak świetnie jak Garnier nie nawilża ;)
Olejek arganowy z Avonu pojawił się już na blogu, na recenzję zapraszam tutaj. Zastąpiłam go Jantarem, który co prawda ma zupełnie inne właściwości i przede wszystkim skład, ale co za dużo to nie zdrowo, więc teraz pora na wcierkę ;)
Nawilżający krem do twarzy mleko i miód z Avon Naturals. Krem był dobry pod względem nawilżania i konsystencji, ale jak to w produktach z serii Naturals czuć było tą "chemię", która jednak zniechęca. Zastąpiłam go kremem nawilżającym Venus - 250 ml, miły zapach, niska cena, na pewno wystarczy na dłuuugo ;)
Znane wszystkim mgiełki z Avonu, które mi służą jako odświeżacz powietrza, szczególnie po malowaniu paznokci ;) Owoc granatu i mango zastąpiłam arbuzem. Po kolejne mgiełki nie mam jednak zamiaru sięgać ;)
Jak wygląda Wasze styczniowe denko ? :) Chciałybyście jakąś recenzję któregoś z powyższych produktów ?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



