Lista blogów » Amour-15

DENKO: CZERWIEC 2015

Zobacz oryginał

Cześć!

Przedstawiam Wam moje czerwcowe zużycia. Lubię te comiesięczne wpisy, wtedy widzę najlepiej ile produktów udało mi się wykończyć. To dla mnie dobre wieści, bo zapasy są spore, a chciałabym to wszystko wykorzystać :) Gotowi? Zaczynamy!
IMG_0042.JPG





Tradycyjnie zielone to produkty które się u mnie sprawdziły i kupię je ponownie, niebieskie to produkty które cudów nie robiły, ale nie były też złe i nie wiem czy kupię ponownie a czerwone to buble. Zaczynamy!

IMG_0043.JPG
Balea odżywka arganowa do włosów to mój ulubieniec o którym pisałam tutaj: ulubieńcy kwietnia więc nie będę się już powtarzać :) Equlibra szampon aloesowy to kolejny świetny produkt po który z pewnością znów za trochę sięgnę. Dobrze mył moje włosy, dodatkowo mam wrażenie, że wpłynął na ich kondycję. Marion szampon do włosów likwidujący żółty odcień czyli po prostu niebieski szampon :D Był okej, średnio lubiłam jego zapach, ale dobrze się pienił i radził sobie ze swoim zadaniem, Niestety jak to takie produkty lubią - przesuszał mi włosy. 


IMG_0045.JPG
 Żel pod prysznic Isana z jakiejś starszej edycji limitowanej. Dla mnie był to zapach idealny, aż żałuję, że nie zrobiłam zapasów! Uwielbiam te żele, chętnie do nich wracam, nie raz mogłyście zobaczyć je w denku. Peeling gruboziarnisty do ciała z Farmony seria tutti frutti to chyba dość znany produkt. Jest tani, faktycznie gruboziarnisty i łatwo dostępny. Same zalety. C-thru diamond to najlepszy zapach według mnie ze wszystkich tych perfum. Bardzo lubię do niego wracać, na wiosnę dla mnie idealny. Do tego długo się utrzymuje i nie jest specjalnie drogi.

IMG_0046.JPG
 La Roche-Posay Effaclar żel do mycia twarzy tutaj akurat wersja 125 ml którą kupiłam w zestawie, ale mam jeszcze te duże opakowanie. Ogólnie nie mam zastrzeżeń - dobrze zmywa resztki makijażu, buzia jest idealnie oczyszczona, nie napina za bardzo skóry. Jego cena jest troszkę wyższa, ale warto polować na niego na promocjach. Mam jeszcze w planach wypróbować żel z Vichy, ale czekam aż będzie na niego dobra promocja :) Krem AA do cery mieszanej zwężający pory to dość fajny kosmetyk, ale był nieco za tłusty na taką pogodę, dlatego pod koniec używałam do tylko na szyję i dekolt. Myślę, że o wiele lepiej sprawdziłby się zimą. 

IMG_0047.JPG
Lovely korektor w pisaku redukujący zaczerwienienia to nie zużycie a wyrzutek, bo nie ma sensu trzymać go dłużej. O ile ten zwykły korektor lubię tak ten ma straszny zapach i praktycznie wcale go nie widać. Po prostu znika z twarzy. Więcej na pewno go nie kupię. Korektor z Makeup Revolution był dobry, ale dobrałam sobie zły kolor. Kosztował mnie ok. 5 zł, więc cena miazga, ale następnym razem wybiorę jakiś inny odcień. Sally Hansen Insta Dri to niezły łobuz. Był fajny dosłownie do połowy. Druga połowa.. zaschła w opakowaniu :/ Nie wiem czy to moja wina czy to tak sam z siebie. Też tak miałyście?

Podsumowując zużyłam 11 produktów, tylko jeden na nie, co do czterech mam mieszane uczucia i aż sześć kosmetyków na tak! Jak Wam idzie denkowanie? 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.