Dekadencki salon cz. III
Zobacz oryginał pt., 21/12/2012 - 10:03
Kolejna odsłona naszej listopadowej sesji zdjęciowej jest związana - jak pisałam na moim facebookowym fanpejdżu - z rolą, którą przyszło mi odegrać w Hiszpance. Przebieranki i rekwizyty same jakoś narzuciły ten temat :). Tak więc bez zbędnych słów (no bo i o czym tu pisać?), zapraszam do obejrzenia efektów i podziwiania póz Ladies of the Manor.
......
A jako, że życie nie składa się jedynie ze zdjęć i odrealnionych póz, to chciałam Was zapytać - kochani czytelnicy - jak znosicie szał przedświątecznych zakupów? Ja w środę miałam (nie)przyjemność być w Auchan i wyszłam z tego sklepu umęczona, jak po biegu maratońskim (o ile takowy bym w ogóle przeżyła!). Zawsze robię zakupy w Lidlu lub Biedronce, które są mniejsze i nie mają takiego wyboru towarów, co mi odpowiada o wiele bardziej. Panie kasjerki też działają tam bardziej sprawnie, a ewentualne pomyłki cenowe są rozwiązywane szybciej.
Jednak Auchan muszę z całego serca polecić, jeżeli chodzi o wybór rajstop, majtek i skarpetek. Od kilku lat robię tam zapasy, a i tym razem sklep mnie nie zawiódł.
Natomiast jeżeli chodzi o prezenty, to kupuję je cały rok. Jeżeli zobaczę coś, co z kimś mi się kojarzy i wiem, że się z owej rzeczy ucieszy, to rzecz ląduje w moim koszyku. Poza tym mam szafkę, w której przechowuję prezenty niechciane, które puszczam w drugi obieg. Największym jednak źródłem moich podarunków pozostaje Internet, przez który już pod koniec listopada zamawiam ciekawe prezenty. Polecam Wam te sposoby, żeby uniknąć nerwów związanych z kolejkami i niepewnością, czy zdążycie.
Garść inspiracji:
(zdjęcia: Włóczykij)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



