Lista blogów » PrusakFashion

DEATH AND THE MAIDEN

Zobacz oryginał
DSCF0211blog.JPGWracamy do minimalizmu! Ostatnio było kolorowo więc czas na szarość. Tym razem postawiłem na zestaw bardzo stonowany; bardzo w moim obecnym stylu. 

Dzisiaj dla odmiany chcę napisać o wyjściu do teatru. W środę, razem z Prusakami (znacie ich bardzo dobrze ze snapa) wybraliśmy się do Teatru Polskiego na kontrowersyjną sztukę "Śmierć i dziewczyna". Pewnie nie raz o niej słyszeliście: porno na scenie (tak opiszę ją w trzech słowach). A czy był seks czeskich aktorów porno, o którym było tak głośno i za który sztuka ta została skrytykowana i oprotestowana jeszcze przed premierą? 

Zacznijmy od tego, że ciężko mi będzie napisać cokolwiek o tej sztuce gdyż to nie są kompletnie moje klimaty. Osobiście wolę sztuki proste do zrozumienie, rozrywkowe a szczególności śpiewane. Ta sztuka, jak większość sztuki współczesnej, była przepełniona mnóstwem niezrozumiałych dla mnie scen i symboli. Nie jestem jakimś olbrzymim fanem teatru i tak na prawdę w prawdziwym teatrze byłem tylko kilka razy. Nie mogę powiedzieć, że sztuka była zła, gdyż się na tym nie znam i podejrzewam, gdybym interesował się teatrem więcej bym zrozumiał . Mogę jedynie powiedzieć, że kilkanaście scen było zdecydowanie za długich a kilka w ogóle nie potrzebnych. 

Na początku powinienem napisać o czym była sztuka. Opowiadała ona historię dziewczyny, masochistki, którą pod kloszem trzymała zazdrosna o jej nieskazitelną urodę, matka-macocha. Kobieta ta była nauczycielką gry na fortepianie w szkole muzycznej. Akcja nabrała rozpędu w momencie kiedy w tytułowej dziewczynie zakochuję się jej uczeń. Sztuka ta napisana została na podstawie trzech opowiadań ze zbioru: Śmierć i dzieczyna: Dramaty księżniczek: Śnieżka, Śpiąca królewna i Rosamunde. 

Mogę powiedzieć tylko tyle, że sztuka jakoś specjalnie do mnie nie trafiła, ale warto było ja zobaczyć. Olbrzymim plusem była muzyka na żywo, grana na trzech fortepianach. Dopełniała całość idealnie. Jedną ze scen muszę szczególnie wyróżnić: fantazję głównej bohaterki z ludźmi w czarnym lateksowym kombinezonie. Muzyka, światła, choreografia stworzyły tak genialny klimat, że ciężko to opisać. Podczas tej sceny czułem się jakbym oglądał American Horror Story na żywo!

A co do seksu i kontrowersji, bo pewnie każdy czeka na kilka słów; otóż sceny seksu były dwa razy, na samym początku oraz w środku i trwały niespełna kilka minut. Muszę również wspomnieć, że czescy aktorzy porno seksu na scenie nie uprawiali tylko go imitowali. Tylko teraz pozostaje pytanie: czy te sceny seksu były potrzebne i czy trzeba było wszędzie trąbić że zatrudniono specjalnie do tej roli aktorów z czeskiej branży porno? Gdyby tylko oni byli nadzy na scenie to ok, ale sztuka ta była przepełniona nagością. Każdy z aktorów pojawił się na scenie bez ubrania. Wydaj mi się, że mówiono o tym tylko po to aby zrobiło się głośno oraz aby przyciągnąć ludzi do teatru. Muszę powiedzieć, że się udało, bo jak mieszkam we Wrocławiu 5 lat to pierwszy raz byłem w teatrze.


im%2Bwearing.png
| Narzuta - H&M | T-shirt - New Yorker | Spodnie - Pull&Bear | Buty - Bershka |

DSCF0122blog.JPG

DSCF0144blog.JPG

DSCF0132blog.JPG


DSCF0196blog.JPG


DSCF0208blog.JPG


DSCF0227blog.JPG
page2.jpg





Zaloguj się, żeby dodać komentarz.