Lista blogów » FOTOstory
Darmowe kosmetyki - DC
Zobacz oryginał pt., 30/09/2016 - 18:24Kiedyś pisałam o tym portalu od strony organizacyjnej i technicznej, więc nie będę się powtarzać, jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat jego funkcjonowania, to wskakujcie TUTAJ! Dzisiaj natomiast chciałam pokazać Wam coś, co tygryski lubią najbardziej, czyli zestawy kosmetyków, które zdobyłam właśnie na DressCloud, więc zaczynajmy! :)
Oczywiście sam portal to nie tylko darmowe kosmetyki, to coś w rodzaju Instagrama, jesteście tam, bo jest fajnie, można podzielić się z innymi swoimi zdjęciami, pasją, porozmawiać, a kosmetyki to tylko efekt uboczny. :D
Ja otrzymałam już dwie paczuszki, w pierwszej z nich znajdował się znany chyba wszystkim suchy szampon Batiste, zbierałam się i zbierałam do jego zakupu, aż trafił w moje ręce w ten sposób. Jeśli chodzi o sam produkt, to bardzo się z nim polubiłam, faktycznie daje dobre efekty. Oczywiście nie jest rozwiązaniem na co dzień, ale może być ratunkiem w sytuacji wyjątkowej, albo gdy odwiedzi nas skrajny leń, doskonale sprawdza się także na wyjazdach, kiedy umycie włosów ze względu na różne okoliczności może być nieco utrudnione. Dodatkowo w paczce znajdował się żel pod prysznic The Body Shop o zapachu pinacolady i eko torba, która w moim przypadku chyba nie mogła mieć lepszego nadruku! Właściwie torba ta jest dowodem na to, iż w zestawach nie znajdziecie wyłącznie kosmetyków, czasem pojawiają się w nich świece, woski, biżuteria, książki i inne cuda. :)
Drugą paczuszkę wylicytowałam (oczywiście za kryształki, nie pieniądze) niedawno, w tym przypadku były to już tylko kosmetyki. Odżywka do włosów Herbal Essences - o niej nie mam jeszcze wyrobionego zdania, jednak z całą resztą zdążyłam się już zaprzyjaźnić. Kulki do kąpieli Mades Cosmetics są świetne, pachną dość intensywnie, a znajdujący się w nich olejek doskonale natłuszcza skórę zaraz po ich rozpuszczeniu się w wodzie. Masło do ciała Tutti Frutti - bardzo lubię tę serię, może nie daje ona efektu nadzwyczajnego nawilżenia, ale zapachy są tak cudowne, że nie można powstrzymać się przed ich zakupem. Jak to bywa w przypadku masełek, jest ono dość gęste, ale bez problemu się rozprowadza i szybko wchłania. Co do czarnych masujących drobinek, o których wspomina producent - są one właściwie nieobecne w produkcie. Ostatnia pomarańczowa perełka, to lekki krem sorbet Perfecty, ma on za zadanie nawilżyć i zmatowić naszą cerę. Stosuję go rano i wieczorem, sprawdza się także jako baza pod makijaż, jest lekki, cudownie pachnie i szybko się wchłania.
I to byłoby na tyle, jeśli chcecie dołączyć do zabawy, wskakujcie TUTAJ! :)
ENJOY! :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



