Lista blogów » Starej Lumpeksiary internetowe wywody.

Czy ciągle warto kupować w SH?

Zobacz oryginał
Muszę przyznać, że z racji mojego stanu błogosławionego nie mam już tylu możliwości do wyszukiwania lumpeksowych perełek "u siebie". Na dostawy w moim rodzinnym mieście też wybieram się raczej sporadycznie, bo niekoniecznie chce mi się wstawać tak wcześnie rano, no i też trochę boję się żeby ktoś przypadkowo mnie nie popchnął czy coś (u nas są raczej małe SH pod względem przestrzeni). Nie mogę też za dużo czasu spędzać w sklepach, bo momentalnie robi mi się duszno i słabo. Za to mam nadzieję, że już niedługo poznam płeć mojego maleństwa i będę mogła buszować wśród dziecięcych ubranek, bo tam raczej jest bezpieczniej i nieco luźniej ;).
Na blogowanie też czasu ostatnio nie miałam, ani też weny, ani co pokazywać, bo kto chciałby oglądać mnie koczującą w domu w powyciąganych dresach i wielkich swetrach. Szczęśliwie dla mnie i chyba nie tylko, zima zmierza ku końcowi, i coraz chętniej wychodzę z domu na dalsze bądź bliższe spacery. I znowu mam chęć ubrać się ładnie, mimo coraz większego brzucha ;).  A oto ja i mój brzuszek :)

WP_033943.jpg

Wracając do tematu, mimo wszystko nie znaczy to, że po lumpeksach nie chodzę wcale. Chodzę, zaglądam to tu, to tam i z przykrością stwierdzam, że to już nie to samo co kiedyś. Nie, wcale nie ogarnął mnie jakiś lumpeksowstręt. Kiedyś pisałam o tym, czy ubrania w lumpeksach mają coraz gorszą jakość. Wtedy byłam absolutnie przeciwko tej tezie, ale opierałam się głównie na przykładzie "mojego". Niestety muszę zmienić zdanie (ale w końcu tylko krowa go nie zmienia). Bo u mnie w mieście sprawa ma się fatalnie. Lumpki otwierają się ciągle jakieś nowe (ostatnim czasem przybyły dwa), ale jakość ich ubrań nie jest powalająca. A szeptana reklama głosi, że to bynajmniej nie rzeczy zagraniczne, tylko zbierane z naszych podwórkowych kontenerów. Oczywiście czarny PR szerzony przez rzesze niezadowolonych klientek nie zawsze musi być sprawiedliwy i adekwatny do stanu rzeczywistego, jednak polskie metki, polskie firmy i ubrania sprzed dekad mówią same za siebie. W tym momencie cena 60 zł/kg wydaje się już być bardzo wygórowana.

(tu powinny znajdować się zdjęcia moich lumpeksowych zdobyczek - jednak ich brak :( )

 Jeszcze bardziej niekorzystnie wypada gdy porównamy ceny lumpeksowe z cenami w małych "outletach". Mam takie swoje, małe porównanie. Wczoraj poszłam (oczywiście zaprowadzona przez mamę, gdyż sama po tylu latach w Poznaniu jeszcze nie ogarniam wszystkich pomniejszych sklepików u siebie) do niepozornego butiku, mniejszego niż mój pokój, w poszukiwaniu spodni ciążowych. W tym outlecie można kupić rzeczy H&M, ale mają wycięte metki. Kupiłam dwie pary spodni, kurtkę oversize w stylu militarnym i stanik. Za całość (ze zniżkami) zapłaciłam 62 zł, w domu z ciekawości postanowiłam zważyć moje zdobycze - w lumpeksie w dzień dostawy zapłaciłabym za nie 66 zł. A dzisiaj dokupiłam tam jasny płaszcz z ubiegłorocznej kolekcji (wiem, bo mam już taki czarny kupiony na allegro, także bez metki za połowę sklepowej ceny - 79 zł) i ze zniżką wyniósł mnie 29,25 zł. Zdecydowanie sklep ten stanie się teraz moim ulubionym, bo za taką śmiesznie niską kasę nie obłowię się samymi perełkami nawet w najtańszym lumpie.

WP_033934.jpg


WP_033935.jpg


WP_033936.jpg


WP_033937.jpg


WP_033939.jpg


WP_033941.jpg
 Wszystko H&M
Spodnie po 15 zł/para
Kurtka (w rzeczywistości ma bardziej wyrazisty kolor) 22 zł
Płaszcz 29,25 zł

 Od dawna marzył mi się też długi, szary kardigan. Co blog to ktoś taki wyszperał w lumpie, ja jakoś nie mogłam trafić. Owszem, widziałam w internetowym SH, ale cena 63 zł to trochę przesada... Ale skoro bardzo go chciałam to w końcu go znalazłam, również w outlecie, tyle, że Vila, za 35 zł. Dodam, że w składzie ma wełnę, co automatycznie wyklucza kupienie podobnego w zwykłej sieciówce za mniej niż 100 zł. Trafił mi się również przecudowny, pastelowy, różowy płaszcz (niestety już taki tani nie był, ale myślę, że warty swojej ceny, również w składzie wełna), jestem nim totalnie zauroczona :).

WP_033940.jpg


WP_033942.jpg

Czy u Was w lumpach też jest coraz gorzej? Coraz trudniej wyszperać coś zasługującego na miano perełki? 
Udanego weekendu :) Buziaki :**

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.