Lista blogów » Lumpexoholiczka
Cześć 2014!
Zobacz oryginał wt., 14/01/2014 - 23:44Nigdy nie tworzyłam list z noworocznymi postanowieniami, a jeśli już się zdarzyły, na pewno nie traktowałam ich serio. I pewnie były to bardziej założenia w stylu od Nowego Roku nie będę przeklinać albo w weekendy będę wstawać o 8.00, czyli bezsensowne. Nieosiągalne tudzież skopiowane. Po prostu głupie.
Długo się zastanawiałam, czy stworzenie poniższej listy ma jakikolwiek sens. Czy nie będzie strzałem w kolano i zamiast przybliżyć mnie do realizacji planów, stanie się sromotną klęską, niewypałem... Jednak ponieważ ostatnio do zimowego płaszcza przyczepiło mi się paskudne poczucie rozprzężenia, postanowiłam przywołać się do porządku i spisać kłębiące się z tyłu głowy plany / marzenia. Po co? No jak to! Słowo pisane - zwłaszcza w Internecie - ma porażającą moc. Mocno w to wierzę. Wierzę, że układa, że segreguje, że pomaga najpierw w krystalizowaniu, potem w materializowaniu - myśli.
A to czy się uda...
Sprawdzę - za rok.
Długo się zastanawiałam, czy stworzenie poniższej listy ma jakikolwiek sens. Czy nie będzie strzałem w kolano i zamiast przybliżyć mnie do realizacji planów, stanie się sromotną klęską, niewypałem... Jednak ponieważ ostatnio do zimowego płaszcza przyczepiło mi się paskudne poczucie rozprzężenia, postanowiłam przywołać się do porządku i spisać kłębiące się z tyłu głowy plany / marzenia. Po co? No jak to! Słowo pisane - zwłaszcza w Internecie - ma porażającą moc. Mocno w to wierzę. Wierzę, że układa, że segreguje, że pomaga najpierw w krystalizowaniu, potem w materializowaniu - myśli.
A to czy się uda...
Sprawdzę - za rok.
- Wdrapać się na nowy szczyt - wakacyjne wojaże obudziły głód wędrówki. Byle dalej. Byle wyżej. Chcę więcej.
- Pojechać do kraju, w którym jeszcze nigdy nie byłam.
- Złapać balans - głównie między tym, co oddziela cienki ekran laptopa.
- Spędzać więcej czasu z przyjaciółmi.
- Więcej tworzyć - problem tkwi nie w braku pomysłów, bo tych rzeczywistość podsuwa każdego dnia nieprzyzwoicie dużą ilość, ale w przeniesieniu ich z głowy na papier - czy to prawdziwy, czy wirtualny. To z jednej strony, a z drugiej, zbyt łatwo się rozpraszam. Bezlitosny czytnik RSS nie daje spokoju i zamiast skupić się na tym, co sama chcę przekazać, poddaje się twórczości... innych. Czas to zmienić.
- Wrócić do Portugalii i napić się Porto w Porto.
- Niczego nie żałować i mądrze wybierać - jeden banał musi być.
- Częściej robić zdjęcia.
- Regularniej biegać - zima łaskawa jest, więc so far, so good :)
- Wystąpić przed dużą grupą osób... i się nie zbłaźnić - to w ramach pokonania konsternacji, która dopada mnie przy publicznych wystąpieniach. Pozwólcie, że nie rozwinę tematu.
- Spróbować swoich sił na desce surfingowej - albo innym tego typu diabelstwie.
- Kupić mieszkanie w Warszawie - a co!
- Zjeść coś, czego jeszcze nigdy nie próbowałam - np. anona, najlepiej w pakiecie z espadą i pieczonym bananem oraz ponchą na popitkę.Tak jest Madero, też mi się marzysz.
- Obronić się - czas najwyższy.
- Częściej chodzić do kina / teatru / na wystawy / koncerty.
- Odwiedzić przyjaciółkę w Londynie - i przy okazji odwiedzić Londyn.
- Zjechać jakąś wyspę wzdłuż i wszerz - nie można bezkarnie obejrzeć Thelmy i Louise R. Scott'a, Easy Ridera D. Hoppera czy bardziej współczesnego On the road W. Sallesa, i nie marzyć o tym, żeby iść tam gdzie nogi (a jeszcze lepiej koła) poniosą. Impulsywnie. Bez celu. Bez planu. Będąc jednocześnie wszędzie i nigdzie. Jakby jutro miało nie nadejść... Ok, przyznaję, może wyspa nie jest najlepszym rozwiązaniem na jazdę donikąd, ale na trip starym cadillakiem po bezkresnych stepach Ameryki jeszcze przyjdzie czas.
- Pojechać na kilkudniowy festiwal - no dobra, może być weekend i nie mówię, że to ma być zaraz od razu jakaś Coachella, ale taki Wooodstock czy Opener... będę w pełni usatysfakcjonowana.
- Założyć konto na jakiejś stronie couchsurfingowej - ha! ale to nie wszystko, przede wszystkim zaprosić i być zaproszoną.
- Blogować - w taki sposób, żeby za rok o tej samej porze móc poklepać się po ramieniu i powiedzieć Dobra robota.
- Częściej się uśmiechać!Najlepszego w Nowym Roku!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




