Czasem stroję się na randkę!
Zobacz oryginał śr., 14/09/2016 - 20:53Na randkę? Wielkie kłamstwo na początek, bo nie pamiętam już kiedy ostatnio byłam na randce! Totalne zaniedbanie, chyba, że liczy się kolacja w dresach na własnej kanapie, to byłam :)
Ostatnią okazją do strojenia się i wyskoczenia z codziennych ubrań miałam przy okazji ślubu i poprawin. Najpierw był płacz, że nie mam co założyć, a potem była radość, że mogę wyglądać inaczej, niż na co dzień. Fajne to uczucie, dobrze jest czasem poczuć się wyjątkowo, założyć szpilę na nogę, wyczesać włos i popędzić na zabawę.
Pokazywałam Wam tu i tu, że lubię minimalizm, niewielką ilość kolorów, proste formy. Przy większych wyjściach podobnie – klasyka jest zawsze w modzie :) Pracując w domu, biegając do i z przedszkola, a potem jeszcze trochę po placu zabaw, nie mam okazji, by ubierać piękne sukienki i spódniczki. Zdecydowanie stawiam na wygodę, ale kiedy już przyjdzie taki dzień…
Jeśli nie masz pomysłu, co założyć na wesele, randkę albo zwyczajnie do pracy, może się zainspirujesz tym zestawem, który połączyłam z dwiema różnymi torebkami. Ja czułam się w nim fantastycznie! :)
Spódniczka, body i buty – Zara
Złota torebka – własność Babci :)
Srebrna nerka – Anacomito?
Artykuł Czasem stroję się na randkę! pochodzi z serwisu Kamperki.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.











