Czarny , neonowy ... i coś o guście ?
Zobacz oryginał pon., 19/11/2012 - 20:49
Stawiamy śmiałą tezę, że czerń nigdy nie przestanie się podobać. Nie znudzi się i nie zostanie zastąpiona jakimś innym klasykiem, bo choć można tu polemizować, dla nas to właśnie czarny jest kolorem ponadczasowym i przez to doskonałym. Choć mamy chwilowe odstępstwa i miłostki w stronę różnorakich barw i odcieni , czasem mniej czasem bardziej odważnych i zaskakujących, to jednak tak szybko jak się zakochaliśmy , tak też tracimy zainteresowanie nimi. Są to kolory sezonowe , pojawiają się nagle i opanowują całą sferę naszego życia (bo nie tylko modę ), tak jak w jednym z kawałów wyskakują nawet z lodówki, przez co szybko odchodzą w niepamięć, czasem w znienawidzeniu.
Zestawiłyśmy ze sobą właśnie dwa takie opozycyjne kolory, czerń i neonową zieleń. Opozycyjne oczywiście pod względem powyższej klasyfikacji kolorów. Mają się ze sobą bardzo dobrze, tylko wiecie jaka jest pomiędzy nimi jeszcze różnica? Czapka za jakiś czas spocznie w głębokiej półce na kilka dobrych lat, pozostałe elementy raczej będą nas cieszyć na długi czas.
Nie wynika z tego wniosek: kupujmy czarne rzeczy, zakładajmy klasykę, odrzućmy chwilowe trendy.
Tak jak wszędzie i tu przyda się umiar oraz równowaga. Są ludzie których stać na fundowanie sobie codziennie zmieniających się trendów, jeśli jednak nie możemy sobie na to pozwolić, praktyczna rada: oceńmy czy na prawdę podoba nam się taka tendencja , taki fason, kolor, wzór, co więcej czy za jakiś czas jest możliwe , że również będzie nam się podobać. W taki sposób możemy zrezygnować z niepotrzebnych zachcianek, oszczędzić trochę (bo przecież tak lubimy to robić), uniknąć rozczarowania w przyszłości, kiedy okaże się, że bluzka założona dwa razy nie komponuje się już z niczym, bo jest nie modna.
Czy to oznacza, że gust jest rzeczą zmienną, bo dziś nam się coś podoba ale jutro już nie. Może nas zawodzi i nie sprawdza się w każdej sytuacji ? To oznaczałoby , że nie jest doskonały, a przecież chcielibyśmy by taki był. Można by zapytać, czy rodzimy się z gustem, czy ćwiczymy się w guście ?
Odpowiedź jest chyba dwojaka, tak jak wszelkie inne umiejętności, możemy mieć je wrodzone ale nic też nie stoi na przeszkodzie, abyśmy się ich nauczyli.
Znane nam są potoczne sądy na temat gustu. Biorąc pod uwagę chociażby to, że o nich się nie dyskutuje, zaprzeczamy sensowności drugiego poglądu, że można mieć lepszy i gorszy gust. Skoro się nie dyskutuje to znaczy, że każdy ma prawo przystać na to, co uważa wg. siebie za smaczne i jednocześnie nikt nie ma prawa go pod tym względem oceniać. Jest jednak inaczej, po pierwsze uwielbiamy dyskutować o gustach, nawet kłócić się , po drugie ustalamy nawet kanony piękna, co do których wypada się stosować.
Jak jest z tym gustem, powinniśmy go oceniać, możemy sobie na to pozwolić, jest czymś stałym , zmiennym, przyrodzonym czy wyuczonym ? Jakie macie zdanie na ten temat ?
(A miało być zwięźle o czerni...)
Ciekawi Was cena takiego zestawu ?
leginsy - secondhand (8)
sweter - secondhand (7)
kurtka - secondhand ( 20)
buty - secondhand ( 20)
czapka - Allegro (21 )
naszyjnik - secondhand ( 9)
Całość: 85 zł - całkiem znośnie, jak dwie pary skarpet w Adidasie lub jedna nogawka spodni w Zarze! ;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



