Cuda wianki i koncert Florence + the Machine
Zobacz oryginał pon., 16/06/2014 - 20:41W byciu zakochanym zawsze najpiękniejsze są te pierwsze spotkania. Pierwsze wspólne chwile, pierwszy dotyk, pierwszy raz gdy wtulasz się w kogoś i zamykasz oczy i serce Ci bije tak mocno że boisz się ruszyć. i chcesz by to trwało już zawsze. Z emocji potem już nic nie pamiętasz, tylko to bicie serca i kołatanie w głowie, i piosenkę która chodzi Ci po głowie – zaraz, jak to leciało? I`m so heavy, heavy in tour arms…
Po powrocie do domu guglujesz co to za piosenka i już ją ładujesz na swoją playlistę, słuchasz ciągle, wspominając chwile które wtedy wydają się najpiękniejszym, co Cię w życiu spotkało. My love has concrete feet,My love’s an iron ball… Potem przychodzą inne piosenki, ale ta jedna zawsze jest szczególna, bo jest Twoja, tak bardzo Twoja.
Dwa dni temu zdarzyło mi się przeżyć to samo, choć przekonana byłam, że to już się nigdy nie powtórzy. To pierwsze spotkanie. To bicie sera, szum w głowie i adrenalina.
I znów ta sama, ta sama piosenka.
SUKIENKA/ DRESS tally weijl SWETER/CARDIGAN c&a TOREBKA/BAG vintage BUTY/SHOES deichmann BIŻUTERIA/JEWELLERY h&m
Post Cuda wianki i koncert Florence + the Machine pojawił się poraz pierwszy w Blogomodzie.com.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.












