Lista blogów » Jestem Kasia

Country roads, take me home

Zobacz oryginał
IMG_7470.JPG


Pamiętacie zdjęcia z początków bloga? Większość sesji była dokładnie w takim sielskim, boho klimacie jak zdjęcia z dzisiejszego wpisu.  Choć mój codzienny styl ewoluował w bardziej casualową i minimalistyczną stronę, to nadal mam sentyment do stylu boho/hippie, co przejawia się przede wszystkim miłością do kapeluszy oraz boho sukienek. Jeśli macie możliwość, to załączcie sobie ten kultowy kawałek, który był małą inspiracją do sesji i wraz z nim zdjęcia tworzą naprawdę zgraną całość. Za każdym razem gdy słucham tę piosenkę, nachodzą mnie refleksje dotyczące tego, że w tym zagonionym świecie niesamowicie cenię sobie ciszę i święty spokój, jakie daje mi mieszkanie poza miastem. Choć uwielbiam podróżować i czasami nawet kilkanaście dni w miesiącu spędzam poza domem, to nic mnie tak nie cieszy, jak możliwość powrotu do swojego spokojnego kąta na wsi. Pamiętam jeszcze, jak na początku studiów, gdy dopiero rozkręcałam bloga, trochę zazdrościłam innym osobom, które zaczęły przeprowadzać się do Warszawy, dzięki czemu mogły zaliczać tyyyyle imprez, podczas gdy ja siedziałam w akademiku nad stertą notatek. Po jakimś czasie sama poznałam, jak wyglądają takie imprezy i okazało się, że większość z nich to zupełnie nie moja bajka i dziś przyjeżdżam tylko na te, na których najbardziej mi zależy, a zrezygnowanie z częstego "bywania" wcale ograniczyło rozwoju mojego bloga. Czasami jest tak, że zazdrościmy innym czegoś, co tak naprawdę i tak nie sprawiałoby nam radości. Każdy z nas jest inny. Jedni czują się spełnieni, żyjąc na wysokich obrotach w dużym mieście, zaś inni wolą życie na uboczu, i w ani jednym, ani drugim nie ma nic złego. Najważniejsze, aby nie dać sobie wmówić, że nasze życie jest nijakie, bo nasz tryb nie spełnia czyichś oczekiwań. I żeby nie było, nie mam nic wspólnego z coachingiem i głoszeniem banalnych haseł, po których ma się ochotę jedynie przewrócić oczami :). Chcę tylko przekazać, że grunt to nie zatracić się w tym pędzącym świecie i przeżywać swoje życie po swojemu, robiąc to, co się lubi najbardziej, a nie to, co inni uważają za cool. Polecam Wam książkę Asi Glogazy "Slow Life" (jestem w trakcie lektury), w której przeczytacie o jej bardzo fajnym podejściu do życia, z którym w dużej mierze się zgadzam, ale sama nie potrafiłabym tego tak dobrze ubrać w słowa. Niestety nie należę do osób posiadających tak lekkie pióro, ale ćóż, staram się to jakoś nadrabiać fajnymi zdjęciami :D.
+ english

Do you remember my first blog photos? Most of them were taken in such idyllic boho atmosphere just like today’s photos. Although my style has evolved into something more casual and minimalistic, I’m still partial to boho/hippie – you can see it in my love for hats and boho dresses. If you can, play this cult song which was my inspiration; together with photos they create a unique combination. Every time I listen to it, I immerse myself in contemplations. The older I am, the more I appreciate living in such quite place as my hometown. Despite my love for travelling and spending over a dozen days in a month living out of a bag, coming back to my home sweet home is a second to none feeling.

READ MORE

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.