Cosmetics
Zobacz oryginał śr., 19/02/2014 - 13:26
Witajcie! Kochani dzisiaj całkowicie z innej beczki. Wreszcie zdecydowałam się pokazać Wam moją bardzo skromną kolekcję kosmetyków. Nie jestem zwolenniczką pełnego makijaży, wolę minimalizm prawie pod każdym względem, od tej reguły mogę śmiało odsunąć pomadki. Ale do tego dojdziemy.
Kosmetyki kolorowe, nieodłączny element kobiecego wyglądu. Tak jak już wcześniej wspomniałam nie przepadam za pełnym makijażem. Zdradzę Wam, że nie używam nawet pudru, nie ma w moim kuferku (jedynie malutki w kosmetyczne podręcznej, ale i tak nie używany, w sumie nie wiem po co go noszę). Mój codzienny makijaż trwa góra 5 minut i składa się jedynie z podkładu, kreseczki eyeliner-a, muśnięcia rzęs maskarą, różu i oczywiście pomadki. Ostatnio zaczęłam malować oczy, ale tylko na specjalne okazje. Do tej pory używałam kilku podstawowych, bardziej cielistych kolorów cieni i oczywiście zalotki. Jednak nawet to nie przyćmi mojej małej obsesji na punkcie szminek. Kolekcja stale się powiększa, jak na razie większość kolorów to odcienie różu (taka słabość). Zacznijmy od podkładów.
1. Podkłady: macie swój ulubiony? Ja już tak. Wcześniej używałam Astor Skin Match SPF 20, jednak na moją dość tłustą cerę okazał się za mało matowy, dlatego od razu zainwestowałam w Revelon Colorstay SPF 6. Teraz nie wyobrażam sobie korzystać z innego.
3. Jedna z moich ulubiony części makijażu to róże i bronzery. Najczęściej używam kulek brązujący od Avon Glow i Miss Sporty Blushed Again, odcień Peach Doll. Na wiosnę spróbuję z odcinaniami pastelowymi, które już upatrzyłam w drogerii.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




