Lista blogów » siostry bukowskie

Come over.

Zobacz oryginał

Będąc zakochanym najgorsze jest to, gdy druga osoba nas zawodzi. I nie chodzi o zaufanie. Mam raczej na myśli fakt, że po pewnym czasie<prędzej czy później> zawsze okazuje się, że nasze początkowe oczekiwania nie są spełniane. Na początku związku przyklejamy pewne etykietki <nierzadko wyimaginowane>: jest męski, odważny, zabawny, przystojny, dobry w łóżku, honorowy.... Wyliczanka może trwać. Składasz ofiarę w podzięce, że Bóg zesłał Ci Achillesa w żywej postaci. Karmiąc się wyobrażeniem o nim i o sobie<jako wybrane losu> jesteś w stanie znieść wszystko, albo raczej przymknąć oko na te zachowania, które od idealnych odbiegają. Marsi mówi, że na początku ludzie się starają, są tacy jakimi chcieliby być. Łatwo jest się wtedy zakochać, wkręcić sobie nieistniejącą osobę. Później odpuszczają, przestają grać i stają się sobą. Ale z dnia a dzień tak szybko się nie odkochasz, więc znosisz cierpliwie każde jego beznadziejne zachowanie z nadzieją, że [ i tu należy wstawić odpowiadający fragment --->to tylko chwilowe /jednorazowe /miał gorszy dzień /jest zmęczony /sama zasłużyłam]. Czekasz na rewolucję, która nigdy nie nadejdzie. I pomimo tego zakochania, gdzieś tam w głębi zaczynasz cierpieć. Patrzę na otaczające mnie super-parki i stwierdzam, że najgorsze co może spotkać człowieka to miłość na skraju nienawiści. Uzależniasz się od czyjejś obecności przez co zaczynasz tę osobę nienawidzić. Tak bym to mniej więcej ujęła. Czy można kochać kogoś kto rani najbardziej? W szkole uczyli, że człowiek ma w sobie instynkt przetrwania- wolę życia: unikać cierpienia, uchować się od złego, przeżyć. Jak więc wytłumaczyć sadomasochistyczne relacje? Wmawiamy sobie, że lepszy ktokolwiek niż nikt.

Zrobiłam się głodna z tego rozkminiania.

Letnie smaki to słodki i kwaśny! I taka właśnie jest dzisiejsza propozycja.

DSC_3503.JPG



TARTA LIMONKOWA

Czego potrzebujemy?
dwie paczki ciasteczek holenderskich
trzy żółtka
jedno jajko
pięć limonek
puszkę mleka skondensowanego
kostkę masła

Jak to zrobić?
1. Do rozdrobnionych ciasteczek dodać rozpuszczone masło i jedno jajko.
2. Masą wyłożyć spód i brzegi tortownicy. Wstawić do piekarnika nagrzanego na 180 st. C na 7 minut.
3. Zetrzeć skórkę z 3 limonek, ze wszystkich pięciu wycisnąć sok.
4. Żółtka zmiksować ze startymi skórkami. Dodać puszkę mleka skondensowanego i sok. Miksować przez około 4-5 minut.
5. Masę przelać na schłodzony spód i piec około 15-20 minut.
6. Konsumować pyszną tartę, mniam!

Robi się to wszystko banalnie a smak doskonały. Sprawdźcie sami, nie kłamię!
;)

IMG_6021.JPG


IMG_6029.JPGIMG_6023.JPG


IMG_6034.JPG

IMG_6031.JPG


IMG_6036.JPG


IMG_6045.JPG


IMG_6049.JPG


IMG_6056.JPG


IMG_6064.JPG


IMG_6067.JPG


IMG_6075.JPG


IMG_6083.JPG


IMG_6084.JPG


IMG_6091.JPG


IMG_6097.JPG


IMG_6098.JPG

IMG_6100.JPG


IMG_6116.JPG


IMG_6122.JPG


IMG_6132.JPG


IMG_6133.JPG


IMG_6135.JPG

Zdjęcia: Pati.
Napisała: Pati.
Pomagała: Mamusia <3

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.