Lista blogów » Starej Lumpeksiary internetowe wywody.

Co zrobić gdy w dzień dostawy jesteśmy w pracy?

Zobacz oryginał
Dzień dostawy = największy wybór = najfajniejsze ubrania

Jednak żeby pozwolić sobie na zakupowe szaleństwo, większość z nas musi najpierw zarobić, a żeby zarobić (dostać kieszonkowe), trzeba iść do pracy (iść do szkoły/na uczelnię). I w tym miejsce pojawia się nielichy dylemat, bowiem nasz upatrzony lump otwiera się w godzinach naszej pracy, bądź zajęć lekcyjnych/zajęć na studiach. 
Owszem, nie każdy lubi tłum i adrenalinę, nie wspominając już o totalnym chaosie i możliwych szarpaninach, kłótniach i innych sytuacjach stresujących. Wiele osób jednak bardzo żałuje, że od czasu do czasu nawet nie mogą wpaść rano żeby poszperać między lumpami. 
Ja też jestem jedną z tych osób. Mam takie godziny pracy, że o wizytach w innych lumpach mogę jedynie pomarzyć (a przecież nie mogę wyjść z wprawy prawda? zawsze podkreślam, że wolę coś sama upolować, niż mieć podane jak na tacy, aczkolwiek doceniam możliwość, że mogę sobie coś fajnego kupić w takiej jakby przedpremierze).
No dobra, zmierzając do sedna. Ktoś chce zaszaleć w lumpie ale obowiązki mu na to nie pozwalają. Ktoś nie może nawet w późniejszych godzinach podejść na małe szperanko, bo obowiązki nie pozwalają. Co począć w takiej sytuacji? Już udzielam Wam odpowiedzi ;)
Po pierwsze, wiele lumpeksów w dni dostawy jest otwartych dłużej niż w pozostałe dni. Nawet do 19, czy 20! Zatem po pracy masz jeszcze czas na małe polowanko. Przecież ludzie z samego rana nie mogli wykupić wszystkiego, zapewne jeszcze wiele perełek pozostało na wieszakach* (dotyczy jedynie wielkopowierzchniowych lumpeksów - moja prywatna opinia).
Znajdź w swoim mieście fajny lumpeks, który ma dostawę w niedzielę - jest ich coraz więcej, dają szansę osobom pracującym na poranny szturm. Jedynym minusem jest to, że jednak to niedziela a większość chciałaby dłużej pospać ;) Ale co tam, raz na jakiś czas można ruszyć tyłek spod ciepłej kołderki, najpierw do lumpa potem do kościoła ;).
Znajdź lumpeks...internetowy. I tam są nowe dostawy (tak jak chociażby w mishmashclothing.pl), można wybrać się na polowanie...nie wychodząc z domu.
Zabaw się w detektywa i dowiedz się gdzie "handlarze" czyli stali bywalcy puszczają upolowane rzeczy w dalszy obieg. Przeważnie robią to na allegro, można zapytać o nick czy adres strony internetowej. Ich cena nadal może być całkiem opłacalna.
Weź urlop. Dobra to był żart. Jednak czasem zdarzy się Ci dzień wolny, którego nie masz całkowicie zaplanowanego, albo masz urlop wypoczynkowy i nigdzie nie jedziesz (jak ja miesiąc temu), wstań wcześniej i dziarsko pomaszeruj do lumpa w który akurat mają dostawę.

WP_029486.jpg


WP_029487.jpg


WP_029488.jpg


WP_029490.jpg


WP_029489.jpg
WP_029491.jpg

Spódniczka SH 18 zł
Koszula SH Next 6 zł

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.