Co zapakować na wyjazd nad morze? - kosmetyki pielęgnacyjne
Zobacz oryginał pt., 15/07/2016 - 07:31
Jeżeli chodzi o kosmetyki do włosów, to zabieram te, bez których nie mogę się obyć. Szampon "I love my planet"z Yves Rocher jest bardzo lekki i nie powoduje przeciążenia włosów. Fajny na lato, ze względu na zapach i odświeżenie, jakie zostawia na głowie. Biorę całe opakowanie, bo myję włosy co drugi dzień, często nawet codziennie(jak jest gorąco). Po myciu nakładam maskę z Biedronki. Taka saszetka starcza mi na ok. 3 zastosowania, więc nie ma sensu brać dodatkową odżywkę. W mojej kosmetyczce znalazłam też miejsce na suchy szampon od Isany, produkt niezbędny do szybkiego poprawienia fryzury i olejek z Dove. Dzięki niemu końcówki są w dobrym stanie i nie puszą się. Zabrakło tylko ukochanego lakieru do włosów, ale jego tym razem zostawiam w domu, niech włosy odpoczną :)
Jeżeli chodzi o twarz, wybieram krem nawilżający z Tołpy, który uwielbiam! Ma fajną konsystencję, dobrze nawilża skórę i jej nie zapycha. Na pewno kupię go ponownie, jak już wykorzystam kremy, które mam w zapasie. Do mycia przygotowałam żel BeBeauty, w wersji różowej. Można go kupić na nowej promocji, kosztuje ok. 5zł. Jak dla mnie ciekawy produkt, bo ładnie pachnie i nie podrażnia twarzy. Na pewno nie raz odświeży twarz po kąpieli słonecznej. Zabieram ze sobą również maseczki, w domu nakładam je 3 razy w tygodniu, nad morzem częstotliwość się nie zmieni. Skóra po opalaniu potrzebuje konkretnej dawki nawilżenia, więc ze sobą biorę same odżywiające/kojące maseczki.
A do ust masełko kokosowe z Nivei, kupione na wielkiej wyprzedaży w Rossmannie. Mimo wielu nieprzychylnych opinii, jakich o nim czytałam, bardzo go lubię.
Do ciała zabieram szarlotkowy żel pod prysznic Joanna. Taka ilość akurat starcza mi na 10 dni wyjazdu. A żel pachnie obłędnie, świeżo upieczonym ciastem. Balsam z TBS arganowy na nawilżenie ciała + olejek nabłyszczający z Dove. W ogóle olejek jest naprawdę świetny, ale dozownik ma kiepski. Trzeba uważać, żeby nic za dużo się nie wylało, bo jest bardzo tłusty i plamy po nim ciężko schodzą. Na skórze wygląda za to fenomenalnie. Oprócz balsamu z TBS, biorę jeszcze balsam pod prysznic kakaowy z Nivea. Do golenia maszynka i mini pianka z Isany.
W tym roku postawiłam na Isanę i Bielendę, jeżeli chodzi o ochronę przeciwsłoneczną Dla Ukochanego mleczko z wysokim filtrem, bo biedak jest chyba uczulony na słońce, a dla mnie olejek o bardzo ciekawym zapachu z niską ochroną, bo mimo jasnej skóry opalam się wolno i bez oparzeń. Jak wrócę na pewno skrobnę Wam recenzję o nich.
Tutaj totalny misz-masz. Zacznę od gadżetów, czyli obowiązkowy Tangle Teezer i pilniczek do paznokci z Claire's. Do tego pałeczki kosmetyczne i nożyczki do paznokci. Lakierów ani zmywacza nie biorę, bo robię sobie hybrydy przed wyjazdem. Zabieram też kokosowe perfumy Yves Rocher, zostało ich niewiele, a chcę je już wykorzystać :) Oczywiście mam tez dezodorant z Rexona Active Shield. Nowość w mojej kosmetyce, zobaczymy jak sobie poradzi. Flodomax na wszelkie wypryski, odparzenia, oparzenia i ślady po goleniu, mini pasta do zębów z Ziaji i antybakteryjny żel do rąk na pewno znajdą się w mojej kosmetyczce. Maseczka SOS od Bandi w tamtym roku uratowała mojemu Ukochanemu życie, po tym, jak spali się na słońcu. No i na samym końcu, nawilżane chusteczki do demakijażu z BeBeauty :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



