Lista blogów » Neonowa Strzała
Cichobiegi, mini i kiecki
Zobacz oryginał pon., 19/05/2014 - 20:44Kto oglądał pokaz Prady na wiosnę-lato 2014 z pewnością ta kolekcja była pierwszym skojarzeniem, jakie nasunęło się po zobaczeniu tej sukienki. Buszując po nowym butiku, w przelocie z przystanku na przystanek, sukienka wpadła w moje ręce i wiedziałam, że będzie moja. Nie minął tydzień i była. Włoska marka i jej uniwersalność stały murem za jej kupnem. A i jeszcze coś-inspiracja Pradą.
Zdjęcia wyszperane w czeluści internetu, na których fashionistki ubrane są w letnią kolekcję Mucci zawsze mnie zachwycają i nie przypuszczałam, że w moje ręce wpadnie coś, na wzór tej kolekcji. Od momentu przeczytania książki o Pradzie, zauważyłam jak diametralnie zmieniło się moje podejście do kolorów i wzorów (tak, "pradomiania" part 3). Oczywiście, cieszy mnie to niemiłosiernie, bo po deszczu porannych łez będących skutkiem kumulacji myśli "co ja na siebie włożę?" otwieram szafę i ukazuje mi się tęcza kolorowych ubrań (#uśmiechdziecka).
Premiera sukienki w dość odważnym wydaniu, bo jakby była mało kolorowa i różnorodna, musiałam (wewnętrzny głos zwany intuicją postanowił się wypowiedzieć "tak będzie super") dorzucić kolorową torebkę i buty w cętki. Tak aby nie być zbyt gołosłowną co do tych fascynacji łączeniem kolorów i deseni ;) A ekspresja na ubraniach, inspirowana światem sztuki to jeden z trendów sezonu. Dwie pieczenie na jednym ogniu, czyli coś na topie i coś, co pięści moje estetyczne zmysły, to pełnia szczęścia. Przypuszczam, że jak w przypadku kraty i błękitu, do mojej szafy trafi nie jedna rzecz z tego trendu, ale może tym razem bardziej w stylu Celine albo Jeans-Charles de Castelbajac, którego Zara już naśladuje. Zobaczymy ;)
Zdjęcia wyszperane w czeluści internetu, na których fashionistki ubrane są w letnią kolekcję Mucci zawsze mnie zachwycają i nie przypuszczałam, że w moje ręce wpadnie coś, na wzór tej kolekcji. Od momentu przeczytania książki o Pradzie, zauważyłam jak diametralnie zmieniło się moje podejście do kolorów i wzorów (tak, "pradomiania" part 3). Oczywiście, cieszy mnie to niemiłosiernie, bo po deszczu porannych łez będących skutkiem kumulacji myśli "co ja na siebie włożę?" otwieram szafę i ukazuje mi się tęcza kolorowych ubrań (#uśmiechdziecka).
Premiera sukienki w dość odważnym wydaniu, bo jakby była mało kolorowa i różnorodna, musiałam (wewnętrzny głos zwany intuicją postanowił się wypowiedzieć "tak będzie super") dorzucić kolorową torebkę i buty w cętki. Tak aby nie być zbyt gołosłowną co do tych fascynacji łączeniem kolorów i deseni ;) A ekspresja na ubraniach, inspirowana światem sztuki to jeden z trendów sezonu. Dwie pieczenie na jednym ogniu, czyli coś na topie i coś, co pięści moje estetyczne zmysły, to pełnia szczęścia. Przypuszczam, że jak w przypadku kraty i błękitu, do mojej szafy trafi nie jedna rzecz z tego trendu, ale może tym razem bardziej w stylu Celine albo Jeans-Charles de Castelbajac, którego Zara już naśladuje. Zobaczymy ;)
Pola: ramoneska Camaieu, sukienka Zara, torebka Mango, buty,biżuteria Reserved
Po tym poście i po dzisiejszym dniu, kiedy siedzę przed komputerem i piszę coś dla Was, ubrana od stóp do głów w granat, stwierdzam,że to chyba mój ulubiony kolor. Zawsze miałam problem z określeniem tego,a na pewno nigdy nie było mi łatwo się zdecydować. Teraz jestem prawie przekonana, granatowy zawładnął moim sercem. Lubię sukienki, ale takie, w których czuję się swobodnie, a jednocześnie bezpiecznie, wiadomo, wiatr i inne czynniki, które mogą sprawić nam niespodziankę, nie są mile widziane. Ta, nie dość, że jest właśnie 'bezpieczna' , ma luźny krój, to jest jeszcze granatowa, lepiej nie mogłam trafić. Jeśli już sukienka i dziewczęce butki, a nie trampki / tym razem/ , przydałaby się biżuteria. Dość ciężki naszyjnik dodaje charakteru luźnej całości, a będzie wyglądał ciekawie również w codziennych strojach np. ze zwykłą koszulką :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





