Lista blogów » Domowa Kostiumologia
chatsworth
Zobacz oryginał pon., 01/12/2014 - 19:12Przez ostatnie kilka tygodni każda próba napisania posta wydawała mi się marnowaniem czasu na szycie sukni balowych z 1830 roku (większość z was już wie, że wraz z Daisy i sporą grupą blogerek wybrałyśmy się na Bal Królestwa Polskiego w Warszawie). Ale po balu nie mam już żadnej wymówki, dlatego postanowiłam opisać moją wizytę w Chatsworth, filmowym Pemberley.
Nasza wycieczka do Chatsworth przebiegła trochę inaczej niż eskapada do Haworth, o której pisałam wcześniej. Przede wszystkim nie musiałyśmy się tak spieszyć ani wstawać o 4 rano, a zaledwie o 6.30/7, o ile dobrze pamiętam. Wtedy to opuściłyśmy nasz nocleg w Yorku i po pobieżnym przyjrzeniu się tamtejszej katedrze, wsiadłyśmy do pociągu w stronę Derbyshire.
Po skomplikowanej i pełnej przygód (i cukierków od kierowców) podróży dotarłyśmy do siedziby pana Darcy'ego. Aby dostać się do pałacu, trzeba było przejść przez rozległy park i przedrzeć przez warstwy opadłych liści (co w towarzystwie turkocącej walizki okazało się nie lada wyzwaniem). Wreszcie po ciężkiej przeprawie przez błoto naszym oczom ukazał się spektakularny dom pana Darcy'ego.
Over the last few weeks I've been unsuccesfully trying to write a post about our visit to Chastworth House, but every minute spent writing while I could be sewing our 1830's ball dresses seemed to be a waste of time. Now that the ball is over I can finally write without feeling guilty.
Our Chatsworth trip was a bit more calm than the Haworth one. We didn't have to wake up in the middle of the night to get on the train, so that was a huge relief. Before we left York we even managed to have a look at the cathedral, and then we headed to Derbyshire.
After a complicated journey we managed to get to PEMBERLEY! Our excitement grew as we passed through the park alley, but when we finally noticed the palace behind the trees we got ecstatic.
fot. Olga
fot. Olga
fot. Olga
Pałac zaskoczył mnie obecnością wielu lubianych przez mnie obrazów <3
/ I never thought there would be so many of my favorite paintings at Chatsworth! <3
!!!
Próba pozy a la Georgiana
Spektakularne wnętrze baldachimu w jednej z sypialni
SARGENT!!
Sala wyglądająca jak scenografia z Downton Abbey!
/ This room looked just like a Downton Abbey set!
fot. Olga - śliczne wydanie Austen! <3
/ a lovely Austen cover
Eleonora is not impressed. #teamcolin
Nie wiem czemu mój lewy profil zawsze wygląda tak niekorzystnie, ale fotka ładna, więc żal nie dodać.
O 17 zamknięto posiadłość i tak zakończyła się nasza przygoda w Pemberley. Na pamiątkę zostały tylko wspomnienia i zakupiona w sklepie książka-podręcznik do regencyjnego życia:
At 5 Pemberley got closed and our own Lizzie Bennet experience came to an end. Luckily I got a small treat to remind me of this lovely day:
Over the last few weeks I've been unsuccesfully trying to write a post about our visit to Chastworth House, but every minute spent writing while I could be sewing our 1830's ball dresses seemed to be a waste of time. Now that the ball is over I can finally write without feeling guilty.
Our Chatsworth trip was a bit more calm than the Haworth one. We didn't have to wake up in the middle of the night to get on the train, so that was a huge relief. Before we left York we even managed to have a look at the cathedral, and then we headed to Derbyshire.
After a complicated journey we managed to get to PEMBERLEY! Our excitement grew as we passed through the park alley, but when we finally noticed the palace behind the trees we got ecstatic.
Chyba tyle samo czasu, jeśli nie dłużej, zeszło nam na przebranie się w regencyjne stroje i wyczarowanie szybkich epokowych fryzur - dopiero wtedy byłyśmy gotowe na zwiedzanie pałacu.
Już na wstępie czekała na nas niespodzianka - tuż przed nami (jak później poinformował nas dyskretnie przewodnik) przemknęła Księżna Devonshire, która zniknęła za drzwiami prywatnej części pałacu.
Then we spent a loot of time on getting our regency outfits and hairstyles done.
As soon as we entered the house, we got to see (as it was suggested to us afterwards by a discreet guard) the Duchess of Devonshire rushing through the corridor to get to the private part of the house.
/ I never thought there would be so many of my favorite paintings at Chatsworth! <3
/ This room looked just like a Downton Abbey set!
/ a lovely Austen cover
O 17 zamknięto posiadłość i tak zakończyła się nasza przygoda w Pemberley. Na pamiątkę zostały tylko wspomnienia i zakupiona w sklepie książka-podręcznik do regencyjnego życia:
At 5 Pemberley got closed and our own Lizzie Bennet experience came to an end. Luckily I got a small treat to remind me of this lovely day:
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





