Lista blogów » Neonowa Strzała
cekinowa bluza w codziennej stylizacji
Zobacz oryginał śr., 06/01/2016 - 18:22 kurtka Reserved (similar 1, 2) | bluza Shein | spodnie Bershka | buty Deezee | nerka Paulina Schaedel
zdjęcia: Scal widoczne
-10 STOPNI - skład stylizacji: stanik, top na ramiączkach, bluzka z długim rękawem, bluza w cekiny, kurtka, gacie, rajstopy, skarpety, spodnie, zakolanówki, długie kozaki, czapka, komin, rękawiczki razy 2. Do tego w zapasie dwa podgrzewacze w kieszeniach. Oczywiście, całym ubiorem nastawiałam się na -16, zatem wychodzi na to, że powinnam mieć lekki zapas ciepła. No zapas miałam, w innej postaci :D
Stylizacja niby na cebulę, a jednak tego efektu nie widać (na czym mi w sumie zależało, tak jak na odczuwanym cieple). Wiecie doskonale, że lubię cekiny. Nie jestem w stanie powiedzieć Nie przepadam za nimi, ale czasem zakładam. To by było nie w moim stylu. Serio je lubię i nie tylko w stylizacjach imprezowych. Zwykłej stylówce potrafią nadać niepowtarzalnego charakteru, dlatego czasem zamiast ciekawszej torebki, uderzam właśnie w jakąś cekinową część garderoby. I w efekcie końcowym wychodzi taka stylizacja, jak ta powyżej, lub jak TA ze spódnicą cekinową w roli głównej. Nie za strojnie, ale jednak po mojemu. I myślę, że to jest świetny dowód na to, że cekiny nie muszą leżeć w szafie i czekać na jakaś specjalną okazję. A przy okazji zdradzę Wam pewien sekret - jakoś tak się dzieje, że częściej noszę cekiny w dziennych stylizacjach niż imprezowych. A dlaczego? Myślę, że wypowiedź mojej koleżanki świetnie zobrazuje sytuację. Otóż, zapytana przeze mnie Dlaczego nie nosisz tej cekinowej kiecki? opowiedziała Bo jest zbyt odjazdowa na białostockie imprezy :D
P. S. W gratisie mam dla Was jeszcze wideo :)
Stylizacja niby na cebulę, a jednak tego efektu nie widać (na czym mi w sumie zależało, tak jak na odczuwanym cieple). Wiecie doskonale, że lubię cekiny. Nie jestem w stanie powiedzieć Nie przepadam za nimi, ale czasem zakładam. To by było nie w moim stylu. Serio je lubię i nie tylko w stylizacjach imprezowych. Zwykłej stylówce potrafią nadać niepowtarzalnego charakteru, dlatego czasem zamiast ciekawszej torebki, uderzam właśnie w jakąś cekinową część garderoby. I w efekcie końcowym wychodzi taka stylizacja, jak ta powyżej, lub jak TA ze spódnicą cekinową w roli głównej. Nie za strojnie, ale jednak po mojemu. I myślę, że to jest świetny dowód na to, że cekiny nie muszą leżeć w szafie i czekać na jakaś specjalną okazję. A przy okazji zdradzę Wam pewien sekret - jakoś tak się dzieje, że częściej noszę cekiny w dziennych stylizacjach niż imprezowych. A dlaczego? Myślę, że wypowiedź mojej koleżanki świetnie zobrazuje sytuację. Otóż, zapytana przeze mnie Dlaczego nie nosisz tej cekinowej kiecki? opowiedziała Bo jest zbyt odjazdowa na białostockie imprezy :D
P. S. W gratisie mam dla Was jeszcze wideo :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



