Can't get it off my mind.
Zobacz oryginał śr., 05/12/2012 - 18:41Osoba zakochana zaczyna wyolbrzymiać, nawet idealizować cechy, którymi obiekt jej miłości nie odznacza się bynajmniej w żaden szczególny sposób. Przyparci do muru, prawie wszyscy zakochani potrafią wymienić cechy, które nie podobają się im u ich partnerów. Jednak na co dzień odrzucamy te spostrzeżenia albo wmawiamy sobie, że są czarujące. No i wielbimy dodatnie cechy ludzi, w których się zadurzymy, jawnie lekceważąc rzeczywistość. Każdy wie, że takie postępowanie może być dla nas katastrofalne w skutkach. Jednak chyba nie da się przed tym uchronić. Gdyby nie mechanizm idealizowania drugiej osoby ludzie nie zakochiwaliby się w sobie. Może Matka Natura jest na tyle przewidująca, że wyposażyła nas w specyficzne związki chemiczne i obwody nerwowe jedynie po to by nasz gatunek mógł przetrwać? Przecież nikt nie miałby ochoty na dalszą znajomość z drugą osobą, gdyby od początku widział ją oczami, na których nie ma różowych okularów. A co zrobić później, gdy okazuje się, że druga osoba jest tylko człowiekiem?
Trwać, zerwać czy coś pomiędzy ?
Ps. Pozdrawiamy ludzi, którzy od deski do deski studiują każdy nasz tekst w celu przypierdzielenia się jakiejkolwiek pomyłki < błędu w ich mniemaniu >.
Znacie powód takiego zachowania? My tak, ale na głos nie powiemy bo jesteśmy miłe i kulturalne ;)
Zdjęcia pochodzą z sesji dla HotMagazine, możecie je znaleźć w grudniowym numerze (;









Napisała: Pati
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



