Camel blouse
Zobacz oryginał pt., 28/11/2014 - 21:26 Skończyłam szyć jeden z moich ulubionych projektów ostatniego czasu. Mowa o wełnianej, camelowej bluzie. Zanim z rysunku przeistoczyła się w ciuch gotowy do noszenia, minęło sporo czasu. Dzięki temu wizja wdzianka zdążyła ustabilizować się mojej głowie. Miał to być asymetryczny żakiet, a przerodził się w minimalistyczną bluzę. Zwykle za bardzo kombinuję, a potem żałuję. Tym razem postawiłam na prostotę i jestem bardzo, bardzo zadowolona z tego co powstało.
Bluzę uszyłam z tkaniny kupionej okazyjnie. Miałam ochotę na długi camelowy płaszcz, ale kupon okazał się bardzo mały. Kolor za bardzo mi się spodobał, abym była w stanie odłożyć tkaninę z powrotem na sklepową półkę. 0,8 metra na ciepłą wełnianą spódnicę by starczyło, ale nie tego chciałam. Ciężko uszyć z takiego kawałka coś na górną część ciała, ale ja bym nie dała rady?
Po czasie zrodził się pomysł na sweter z kimonowymi rękawami i dekoltem w łódkę. Wykrój bardzo łatwy do stworzenia. Jedyne udziwnienie to trójkątne wstawki po bokach. Myślę, że ładnie podkreśliły talię. Dobra, rękawy też takie klasyczne nie są, ale uwielbiam ich kształt.
Muszę przyznać, że już pokochałam tę bluzę. Grzeje niesamowicie mimo rękawów 3/4 i wygląda oryginalnie. Bardzo jestem ciekawa co Wy o niej sądzicie.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.













