Lista blogów » Babeczki na wybiegu!
marzenia
Buon giorno principessa!
Zobacz oryginał sob., 19/10/2013 - 00:02marzenia
wolność
życie
cisza
szaleństwo
pożądanie
emocje
miłość
nowy początek
pogoda
siła
Słowa klucze z reklamy perfum Giorgio Armaniego "Si" z Cate Blanchett w roli głównej. Słowa, które perfekcyjnie oddają klimat rzymskiej mody. Mody, która mimo nuty szaleństwa, jest uniwersalna, europejska, a nawet światowa! Ale nie może być inaczej, skoro Rzym to kolebka genialnej kuchni, magicznej kultury i niesamowitej mody - nie tej mediolańskiej super chic, ale bardziej wyrażającej radość z życia, pewność siebie, tajemnicę i niepowtarzalny, charakterystyczny styl.
Spódnice i sukienki midi w połączeniu z balerinami, uroczą bluzką i dużymi okularami podobają mi się. Bardzo. Czuję się w takim zestawieniu fantastycznie - kobieco, swobodnie, z dystansem do świata i mody. Gdybym była stylową Rzymianką (czy Rzymianki noszą rzymianki? czy tylko espadryle/baleriny/szpileczki?) W każdym razie. Gdybym takową była to zapewne nabywałabym drogą kupna w świątyniach konsumpcji dzianiny Missoni, rozkloszowane spódnice i koszule z kokardami Valentino, baleriny i torby Salvatore Ferragamo, a od czasu do czasu pozwoliłabym sobie na szaloną skórzaną spódnicę Versace czy mokasyny Tods. Chyba, że byłabym częścią grande famiglia... To wtedy Dolce&Gabbana wypada nosić. Tak jak w sesjach zdjęciowych z Biancą Balti i Monicą Belucci. Na starość może nie utraciłabym tej włoskiej fantazji (trochę to podobne do naszej polskiej, ułańskiej!) i wzorem Anny Piaggi stroiłabym się w szalone kreacje vintage i fikuśne projekty Moschino...
Jak widać na załączonym kolażu, z ubrań i dodatków dostępnych na stronie Zalando możemy wyczarować swój perfekcyjny strój na wakacje Romana (albo Rzymskie wakacje <z ang. Roman holidays> jak kto woli). Jako swoich faworytów wytypowałam bluzkę Sonii Rykiel, spódnicę Finders Keepers, baleriny Tamaris, okulary Le Specs i torebkę MCM. Zestaw, który stylowa Rzymianka założy do pracy, na spacer, kolację, zakupy czy (uwaga Amerykanki podróżujące w dresach!) do samolotu. To tylko ciuchy, ale potrafią wyrazić osobowość, humor, nasze pasje i inne kolory duszy, którymi chcemy podzielić się ze światem.
Mimo, że temperamentem bliższa jestem Kopenhadze i Helsinkom, pogodowo bardziej odpowiada mi deszczowy Londyn i chłodny Sztokholm, bo upałów nie znoszę, a Berlin i Antwerpia są inspirująco alternatywne w nowoczesnej kulturze, to jednak rzymski sposób otwartego, zabawnego i czasem przesadzonego spojrzenia na modę przyciąga mnie do siebie niczym magnes.
W końcu nie bez przyczyny ktoś rzekł kiedyś, że "wszystkie drogi prowadzą do Rzymu".
Gdzie prowadzą inne modowe drogi możecie przeczytać i obejrzeć na stronie: http://www.zalando.pl/stolice-mody/ . Ten wpis bierze bowiem udział w konkursie!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





