Lista blogów » dziewczyna w kapeluszu

Breakfast at Tiffany's

Zobacz oryginał
Dziś wychodzę do was z pytaniem, czy macie swoje ulubione miejsce gdzie chodzicie gdy macie doła? Może wybieracie się wtedy na zakupy do ulubionych sklepów? Lub wchodzicie pod kołdrę i czekacie aż wam przejdzie?:) Czytając ostatnio "Śniadanie u Tiffany'ego" (tak, tak czytając, nie oglądając film:)) zaczęłam się zastawiać jakie jest moje miejsce, gdzie czuję się naprawdę dobrze, gdzie nawet największe troski okazują się błahe i dostaję motywacji do działania.  Holly miała takie miejsce właśnie w Tiffany'm, trzeba przyznać że sklep z biżuterią to kusząca propozycja, jednak ja wole usiąść gdzieś z dala od zgiełku, popatrzeć na miasto z góry (w Kielcach pod dostatkiem takich miejsc) wtedy dostrzegam jaki świat jest duży, a moje problemy małe. Drugą opcją jest gorąca czekolada w ulubionej kawiarni:) A wy jakie macie pomysły na chandrę?


8692559554_88f952c502_b.jpg

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.