Lista blogów » FOTOstory

Bloger a współprace

Zobacz oryginał
Współprace blogowe to temat poruszany dość często, odkryłam jednak, że nigdy nie napisałam co o nich myślę, więc chyba wybiła moja godzina. Barter, artykuły sponsorowane, reklamy - wachlarz możliwości jest naprawdę szeroki. Jakie mam zdanie na ich temat? A to zależy...

DSC_0053.JPG


Wszystko jest dla ludzi, jednak trzeba umieć z tego korzystać, mieć na siebie pomysł i nie rzucać się na każdą współpracę, jak szczerbaty na suchary. Według mnie jest kilka ważnych spraw, o których każdy bloger powinien pamiętać. 


UMIAR

Nie rób z bloga słupa ogłoszeniowego, na pasku pełno banerów reklamowych, a posty to tylko kolejne recenzje otrzymanych produktów. Nie wiem, może tylko ja tak uważam, ale bloger powinien dać coś od siebie, stworzyć miejsce w sieci, miejsce inne od pozostałych, a tego nie osiągnie się ciągłym opisywaniem otrzymanych paczek. 

SZCZEROŚĆ


Nigdy nie promuj czegoś, czego nie popierasz, bądź produktów, z których jakości nie jesteś zadowolony. Nieważne czy to barter, czy artykuł sponsorowany, za który ktoś zapłacił tysiąc złotych, nie i już. Jeśli otrzymujesz od marki odzieżowej ubrania w zamian za recenzję i są one gównianej jakości, to piszesz na blogu, że są gównianej jakości, a nie zachwalasz je, bo liczysz, że dostaniesz kolejne.


CIERPLIWOŚĆ


Najlepiej załóż bloga, w miesiąc nazbieraj ponad 200 obserwatorów z obs/obs i wypisuj do pierdyliarda firm, żeby nawiązały z Tobą współpracę... (serio?)


DSC_0081.JPG


A co z tym barterem? Czy bloger powinien 'pracować' w zamian za darmowe ciuszki, czy kosmetyki?  Czasem trafiam na zdania w stylu 'zrobi wszystko dla kilku chińskich szmatek'. Czy barter to zło i jedyną formą zapłaty powinna być gotówka? Często mówi się, że barter psuje rynek, bo później firmy nie wyobrażają sobie zapłacić blogerowi kilkuset złotych w zamian za artykuł, czy wzmiankę w social mediach. 

Ale co z osobami, których zasięgi nie są na tyle dobre, by mogły żądać pieniędzy, a jednak chciałyby mieć coś z blogowania? Powiem tak, uważam, że otrzymywanie wybranych przez siebie produktów nie jest złe. Każdy od czegoś zaczynał, sama Maffashion lata temu przyznała, że jej szafa to praktycznie same rzeczy, które otrzymała ze współprac i wątpię, żeby coś jej do tego w tamtych czasach dopłacali. Wiadomo, trzeba pamiętać o wspomnianych wcześniej zasadach, jednak skoro mogę dostać coś, co i tak musiałabym kupić, to czemu mam tego nie przyjąć? 


DSC_0167.JPG


Przejdźmy do stylizacji... dzisiaj możecie naszykować się na masę paplaniny, bo nie mogę niczego pominąć. :D Tatuaże - jakie, za ile? Nieprawdziwe, z AliExpress i Rosegal, co nie zmienia faktu, że jestem w nich zakochana! Od zawsze chciałam zrobić sobie dziarę, więc jakiś czas temu wymyśliłam, że nakupuję trochę fejków za grosze i tak 'ubiorę się' do jakiejś stylizacji. Robiąc je, czułam się jak małe dziecko, ale efekt końcowy tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że to coś dla mnie! 


Mam na sobie kolejną rzecz z Chin, ostatnio pokazywałam Wam cudowną biżuterię i dodatki, przy okazji twierdząc, że to najbezpieczniejsza opcja, jednak nie zawiodłam się również na jeansowych szortach. Bardzo podobały mi się na stronie, jednak obstawiałam, że w rzeczywistości nie będą one tak idealne, postanowiłam zaryzykować i opłaciło się! (Oryginalna wersja była trochę krótsza, jednak nie chciałam chodzić z dupą na wierzchu i odwinęłam podszyty zapas materiału. :P)


DSC_0106.JPG

Mam na sobie:

top - New Look (sh)
szorty - KLIK
buty - Nike Huarache
kapelusz - Reserved (%)
naszyjnik - KLIK
torebka - KLIK

DSC_0190.JPG
DSC_0159.JPG
DSC_0029.JPG
DSC_0148.JPG
DSC_0067.JPG
DSC_0175.JPG
DSC_0162.JPG


ENJOY! :) 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.