Big city life
Zobacz oryginał pon., 28/01/2013 - 20:59
Hello! Jak zwykle z notką wyrobiłam się późnym wieczorem, ale u mnie to normalne. Mam nadzieję, że nie chodzicie wcześnie spać i jeszcze pooglądacie sporą dawkę zdjęć, którą na dziś dla Was przygotowałam :). Na zrobienie tych zdjęć musiałam sporo poczekać, ponieważ albo brakowało mi fotografa, albo kompletne nie miałam czasu albo po prostu znów coś nie szło po mojej myśli. Kiedy mój chłopak pstrykał mi te zdjęcia, na dworze było chyba z -15 stopni. Mimo szarej i mroźnej pogody, uparłam się na tą sesję, bo chcę Was tu rozpieszczać no i po prostu to uwielbiam. Zrobiliśmy jak zwykle milion ujęć, co również jest w moim stylu, a potem oczywiście miałam problem z wyborem zdjęć do notki. Uwielbiam te problemy. Zestaw, który mam na sobie nie wyróżnia się niczym szczególnym poza wzorzystymi legginsami, które przedstawiają nocne życie miasta. Brooklyn leggings, to moje kolejne z serii Romwe i jednocześnie wiem, że nie ostatnie. Uwielbiam je, bo są elastyczne, świetnie wykonane a wybór wzorów jest przeogromny. Moim must have zawsze są nowe legginsy w ciekawy, wyrazisty wzór, więc już myślę o kolejnych :). Ponieważ print na dole jest ostrzejszy i charakterystyczny, nie przesadzałam z całą resztą i ubrałam się w bezpieczny kolor jakim jest czarny. Wrzuciłam duży, czarny sweter, owinęłam się kominem, czapką a na nogi założyłam niezastąpione w zimie, czarne emu. Długo zwlekałam z dodaniem tej notki, a to głównie ze względu na jeden element, który z pewnością zwróci waszą szczególną uwagę. Jestem ciekawa, jak ocenicie mnie w brązie? :)
Jakiś czas temu dodałam na fanpage na facebooku zdjęcie w brązowych włosach. Kilka osób się nabrało ale większość z pewnością od razu wiedziała, że to peruka. Nie jestem typem dziewczyny, która co chwilę zmienia swój wygląd. Uważam to za zbyt ryzykowne, a co do włosów - w przeszłości zafundowałam już im sporą dawkę zabiegów i kolejne mocniejsze posunięcia nie wchodzą aktualnie w grę. Muszę Wam jednak przyznać, że peruka, którą otrzymałam od świetnej firmy, nie dość, że wygląda jak prawdziwa, to dodatkowo świetnie leży i jest po prostu przepiękna. Nie przyzwyczajcie się tylko do tych włosów, bo w kolejnych postach wrócę już jako blondynka :D. Obawiam się tylko opinii, że w brązie mi lepiej (co czasem sama stwierdziłam, po obejrzeniu tych zdjęć) ale trzeba zaznaczyć, że peruka jest gęsta i długa, co daje naprawdę cudowny efekt. Ah jak ja bym chciała mieć takie naturalne włosy.. :) Chillout'ując się przy starej ale jarej piosence, odpoczywam do końca dnia a jutro nauki ciąg dalszy.. Kisses! ;*
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.


















