Biały Miś i Serca Dwa :)
Zobacz oryginał sob., 04/02/2017 - 07:21Impresje z Salonu Odrzuconych.
Dzisiejsze inspiracje
Zdarza się czasem, bardzo rzadko, że jakiś mój pomysł autorski, choć nigdy nie autorytatywny, trafia do lamusa, bo myślę sobie, o kolejny dziwOLOng. Okazuje się jednak, że ma szansę wrócić do łask, gdy zobaczę coś podobnego, czyli gdy pojawia się taka inspiracja epilog, mówiąc poetycko. Wtedy wyzbywam się resztek kompleksów i ryzykuję, poddając go Waszej ocenie, czyli opisując malarsko, trafia do Salonu Odrzuconych. O takim pomyśle przypomniała mi Ania Slomka, publikując na instagramie pewne zdjęcie z bladoróżową futerkową stylizacją w ramach swojego cyklu Zurychskie Wystawy :) Moja Inspiracja
Oryginalnie ta moja stylówka w lamusie była z Szarym Wilkiem, może dlatego tam trafiła, bo pomyślałam, że Szarym Wilkiem już Was chyba zanudzam. Rozpoczęłam więc usilne i uwieńczone sukcesem poszukiwania idealnego Misia Białego :) Ceny moich lumpeksowych zdobyczy powodują, że traktuję je bardzo niefrasobliwie. Szkoda mi płacić wielokrotności kwoty za chemiczne pranie czy czyszczenie, więc wszystko wrzucam do pralki, i na razie raz się tylko nacięłam, i to ze spodniami wełnianymi dopuszczonymi na obrazku do prania w pralce. Wrzuciłam więc białe futerko do pralki i wyszedł z niej naprawdę paskudny zmokły pies, a nie żaden Biały Miś. Na szczęście wiem, jak mój Laki wygląda po wykąpaniu, i na szczęście mam dla niego odpowiednią szczotkę, która bardzo się przydała i futerko wygląda już dużo lepiej, choć patrząc na zdjęcia, chyba jeszcze raz dokładnie je wyszczotkuję. Z dzisiejszymi stylizacjami jest związana jeszcze jedna historyjka, dotycząca czarnego beretu z dwoma perlistymi sercami. Też spotkało go początkowe odrzucenie, przymierzyłam go i założyłam manekinowi na głowę z powrotem. Do powrotu po niego skusiła mnie Renia Jaz, gdy wystąpiła w pięknym szarym filcowym berecie z naszytymi perełkami. Bardzo jej pozazdrościłam i pognałam po ten czarny. Czekał na mnie, a czy to było na szczęście, zostawiam Waszej ocenie, bo jakoś go dziwacznie założyłam :) Przemawia za nim na pewno Walentynkowy motyw 2 serc :)
Moje stylizacje
Pierwsza stylizacja to niedoczesane białe futerko, zresztą ja też podobnie niedoczesana, bladoróżowa bluzka w szare koty, z marszczonymi rękawami i poziomymi zakładkami z przodu oraz bladoróżowa prześwitująca spódniczka na czarnej gumie. Spódniczka jest w zasadzie spódnicą o długości maxi z podszewką do połowy uda. Niestety w takiej wersji, w tym przypadku nie podobała mi się, więc ją tymczasowo podwinęłam pod podszewkę i stworzyłam taką jakby drapowaną bombkę, z tyłu mi trochę nie wyszło. (Można to zrobić na stałe, najprościej chyba wszywając gumkę u dołu, i ubierając ją w pasie, ale od spodu, ale ja chcę Wam jeszcze pokazać tę spódnicę w całej okazałości.) Do tego czarne muszkieterki na czarne kryjące rajstopy, czarna szeroka tasiemka na szyi zawiązana oczywiście w kokardę, czarny kapelusz i bladoróżowa torebeczka na łańcuszku, z dekoracyjnym zapięciem. Ta stylizacja ma w sobie coś z lat 70-tych, a przez spódnicę w tej wersji, chyba trochę z 80-tych.
Druga stylizacja z tym samym futerkiem, muszkieterkami i rajstopami :) Na czarny półgolf założyłam krótką cekinową srebrną sukienkę lekko trapezową, z szerszymi przypominającymi podkoszulek ramiączkami i doszytym na dole pasem, na głowę opisany wcześniej czarny moherowy beret z aplikacją z białego futerka i pereł w kształcie 2 serc. Dodałam też maleńką srebrną matową torebeczkę założoną pod futerko przez ramię. Torebka nawiązuje do srebrnych ramiączek sukienki i razem z półgolfem ma wprowadzać
odrobinę klimatu sportowego czy kosmicznego ;) Z tego też powodu poza sercami na berecie nie dodałam żadnej innej dekoracji, żeby te lata 20-te, do których ta stylizacja nawiązuje, nie były tak dosłowne, i może trochę bardziej nowoczesne ;)
Zapraszam do oglądania i serdecznego komentowania :)
a także do polubienia mojej strony na fb: LUMPOLA STYLE
buty - Atmosphere

buty - Atmosphere
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.























