belle epoque!
Zobacz oryginał wt., 26/03/2013 - 22:26W związku z zakończeniem ankiety, którą mogliście zauważyć z boku bloga, postanowiłam dojść do jakiś konkluzji :) Na pytanie o ulubiony okres historyczny największym powodzeniem cieszyła się zdecydowanie odpowiedź "Belle epoque", rywalizująca dzielnie z brytyjską regencją, która jednak poległa w ostatecznym starciu (nie przeczę, że zdecydowany wpływ miały na to też tajemnicze, znikające głosy, dzięki czemu czasy Jane Austen chwilowo remisują ze średniowieczem).
A więc co to właściwie była ta belle epoque?
Mówiąc krótko, chwila wytchnienia dla Europy, zarówno po wykańczających konfliktach militarnych, jak i przed tymi mającymi dopiero nastąpić - okres rozwoju kulturalnego, pokojowego rozkwitu w Europie. Podczas tych kilku dekad na przełomie XIX i XX wieku ludzie mieli wreszcie czas, aby skoncentrować się na rzeczach przyjemnych - powstało kino, kabarety, w sztuce pojawiła się secesja, która nie manifestowała żadnego konkretnego przekazu - po prostu miało być pięknie. I tak chyba najłatwiej określić tę epokę :)
Co się działo w modzie? Przede wszystkim, co dla mnie, amatorskiej badaczki tych wszystkich nurtów, jest przekleństwem, moda zaczęła nabierać tempa. Sylwetki zmieniały się w niespotykanym dotąd tempie, rękawy, kołnierzyki modyfikowały się, spódnice zwężały, wszystko latało tam i z powrotem, tak, iż wyjątkowo trudno określić, kiedy dany "trend" - bo tak chyba można określić zmieniające się jak w kalejdoskopie fasony - się kończył, a kiedy następny zaczynał.
Ja skupię się na modzie, która obowiązywała w roku symbolicznym, bo w 1900.
Jeśli ktoś widział "Piknik pod wiszącą skałą", to tak - akcja toczy się dokładnie w tym samym roku. Zresztą ten film to prawdziwa kopalnia modowych inspiracji (jak to zwykle bywa, gdy przychodzi do opowieści o przedwojennej szkole dla dziewcząt).
Przejdźmy więc w końcu do głównych modowych założeń ostatniego roku dziewiętnastego wieku (tak, oficjalnie, acz dziwacznie, XX wiek rozpoczął się wraz z 1901 rokiem...):
1. Gołębia pierś (tłumaczone dosłownie z angielskiego :D )
Krótko mówiąc, na rycinach z tamtego okresu najbardziej rzuca się w oczy charakterystyczna, wypchnięta do przodu sylwetka - o której za chwilę - oraz właśnie biust, który zdaje się być ogromny, acz płaski, i umiejscowiony gdzieś w okolicach talii. To zasługa kroju bluzek, luźno zwisających właśnie w miejscu, gdzie włożone były do spódnicy. Multum falban i koronek dodatkowo wzmagało efekt. Nie bez znaczenia był też specjalny gorset, który nie opinał biustu, kończąc się gdzieś u jego podstawy.
A teraz na koniec pragnę wam zdradzić, że przed moje dogłębne przestudiowanie mody belle epoque mam teraz ochotę na outfit z tamtych czasów :) Zobaczymy co z tego będzie! Najgorsza część do zdecydowanie gorset - a raczej kombinowanie, co może z powodzeniem zastąpić gorset, żeby uzyskać pożądany, gołębi, esowaty efekt :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.







.jpg)
.jpg)
.jpg)



