Lista blogów » Jestem Kasia

Beauty favourites #3

Zobacz oryginał
7.JPG

W ciągu ostatnich miesięcy miałam okazję przetestować całą masę różnych kosmetyków- część z nich otrzymałam w prezencie, a niektóre kupiłam po przeczytaniu pozytywnych opinii w internecie. Oczywiście nie wszystkie okazały się być hitami, jednak w dzisiejszym poście zebrałam tylko sprawdzone i ulubione kosmetyki do pielęgnacji różnych partii ciała.  Jestem ciekawa, czy używaliście którychś z nich, koniecznie dajcie znać!:)

Chociaż dzisiaj skupię się na produktach pielęgnacyjnych, to postaram się też wkrótce wrócić do postów dot. kosmetyków kolorowych, gdyż ta seria bardzo fajnie przyjęła się na blogu, a przez natłok obowiązków w ostatnich tygodniach, niestety musiałam zrobić małą przerwę. W najbliższym poście z tego cyklu napiszę co nieco o tym, jak można oszukać naturę i sprawić, że niezbyt gęste brwi, wizualnie będą wyglądać wyraźniej, ale jednocześnie wciąż naturalnie :)
In the last months I have had an occasion to test wide variety of cosmetics, some of them were gifts, others I bought after reading positive comments in the Internet (however, not all of them turned out to be so great). Today I did a list of my favourite care cosmetics for various body parts. Let me know if you had some of them and what your opinions are! :) I also try to come back to colour cosmetic posts because it gained its fans on the blog. However, due to lots of duties recently I had to do a small break. In the upcoming post I’ll write how to cheat nature a bit and make one’s eyebrows look thicker and sharper, naturally :)

5.JPG
DSC_0635.JPG

Twarz

Mam cerę mieszaną, która czasami przetłuszcza się w strefie T, zaś policzki wykazują skłonność do przesuszania. Jeszcze całkiem niedawno za wszelką cenę chciałam mocno zmatowić skórę, dlatego stosowałam dużo kremów matujących, jednak w rezultacie twarz świeciła się jeszcze mocniej. Dopiero później ktoś dał mi świetną radę, by nieco odpuścić matowienie, a spróbować mocniej nawilżać, gdyż często świecenie się skóry jest efektem zbyt mocnego zmatowienia- wtedy organizm się buntuje i wydziela jeszcze większą ilość sebum. U mnie ta metoda sprawdziła się doskonale, gdyż skóra świeci się znacznie rzadziej, dodatkowo mam zdecydowanie mniej niedoskonałości niż kiedyś :) Od jakiegoś czasu coraz częściej skłaniam się ku naturalnym kosmetykom, dlatego także w tym zestawieniu znalazło się kilka naturalnych produktów do pielęgnacji twarzy.

Oczyszczanie: Yasumi (w proszku)- po zetknięciu z wodą proszek zamienia się w  piankę, którą delikatnie myję twarz. Dużym plusem tego produktu jest właśnie to, że jest sypki, przez co lekki i poręczny, co w przypadku ciągłego podróżowania okazuje się być wyjątkowo praktyczne.

Pielęgnacja na dzień- na przemian używam kilku kosmetyków: Phenome - kremu intensywnie nawilżającego 24h, Estee Lauder Day Wear, ekologicznego kremu nawilżającego marki Femi.

Pielęgnacja na noc: Clarins Double Serum- serum z serii "anti-aging" polecane osobom od 25. roku życia. Dawno nie stosowałam równie świetnego kosmetyku! Doskonale nawilża, jest bardzo lekki, nie ma szans, by zatkał pory i zanieczyścił skórę. Jestem totalnie zachwycona jego działaniem, choć cena już nie zachwyca, gdyż kosztuje ok. 300zł/30ml. Drugim kosmetykiem jest Clochee regenerujący i odmładzający krem na noc. Dzięki obecności oleju arganowego opóźnia procesy starzenia i głęboko nawilża skórę, przy czym ma bardzo przyjemny, nienachalny zapach.

4.JPG

Ciało

Jestem alergikiem, dlatego jakiekolwiek zadrapnięcie, zranienie od razu powoduje, że skóra nabrzmiewa i "rośnie" w miejscu skaleczenia. Szczególnie po depilacji ciało jest bardzo wrażliwe, dlatego staram się używać jak najdelikatniejszych produktów pielęgnacyjnych. Jakiś czas temu dostałam do przetestowania całą serię kosmetyków Neutral, które zawierają 0% barwników, 0% parabenów i 0% kompozycji zapachowych, co znacznie zmniejsza ryzyko podrażnienia skóry. Moim faworytem jest żel pod prysznic, który dosłownie nie ma żadnego zapachu ani koloru! Z jednej strony można uznać to za minus, szczególnie jeśli lubimy aromatyczne kąpiele, ale jeśli ktoś posiada wrażliwą skórę, to z pewnością jest to duży plus. W parze z żelem idzie balsam do ciała oraz antyperspirant, które podobnie jak ich towarzysz są totalnie neutralne w zapachu. Balsam zawiera glicerynę, olejek jojoba i masło Shea, dzięki czemu skóra jest naprawdę mocno nawilżona, a efekt gładkiego ciała utrzymuje się cały dzień. W skład całej serii Neutral wchodzą także proszki do prania oraz płyny do płukania ubrań, więc osoby z wrażliwą skórą mogą zacząć działać kompleksowo chroniąc swoje ciało przed parabenami, barwnikami czy kompozycjami zapachowymi także w przypadku kontaktu z tkaninami. U nas marka dopiero niedawno weszła na rynek, jednak np. w Skandynawii odniosła już duży sukces.
W Polsce produkty dostępne są jedynie w sieci drogerii Rossmann.

8.JPG

Chociaż  produkty Neutral spisują się świetnie, nie potrafię oprzeć się cudnemu, malinowemu zapachowi kosmetyków 'Balneokosmetyki'- one również nie zawierają parabenów, silikonów czy też sztucznych barwników. Zapach (i smak :) malin jest moim ulubionym w każdej postaci, dlatego czasami dla odmiany po kąpieli smaruję  ciało malinowym masłem tej marki. Zapach i kolor pochodzi w 100% z naturalnych soków, a sam balsam świetnie nawilża ciało. Z tej samej serii posiadam także peeling, który stosuję max 1 w tygodniu, więc jedno opakowanie starczy na ok. 1,5 miesiąca. Uwielbiam zapach skóry po jego zastosowaniu !

Informacja do malinomaniaków- na hasło 'jestemkasia' darmowa wysyłka plus MALINOWY krem do rąk gratis do zamówień powyżej 100zł :)

Gdy jest chłodniej za oknem, sięgam  chętnie po balsam Phenome z serii "Warming", który delikatnie rozgrzewa skórę, pobudzając jednocześnie procesy mikrokrążenia i dotleniania.

6.JPG

Dłonie

 W trasie mam ze sobą zawsze mini żele antybakteryjne, najczęściej z firmy Bath&Body Works - oprócz swoich właściwości antybakteryjnych do ich zakupu za każdym razem skłania mnie przyjemny, świeży zapach, który w podróży sprawia, że poczucie czystości potrafi wzrosnąć o 100%  ;)

Do ulubionych kremów do rąk należą:


DeBa o zapachu migdałów (choć wg mnie bardziej pachnie ciasteczkami:)

Malinowy Balneokosmetyki- maliny rządzą, tym razem w wersji na noc :) Krem posiada gęstą konsystencję, doskonale nawilża (warto zostawić na noc w rękawiczkach) i najpiękniej pachnie. Zdradzę też, że mam słabość do tego typu opakowań- prostych, przypominających tubki farbek :)

+ Peeling do rąk marki Rituals o zapachu zielonej herbaty. Po jego użyciu dłonie są gładkie jak pupcia niemowlaka!

3.jpg
DSC_0566.jpg

Włosy


Post o pielęgnacji włosów dodałam już 2 lata temu i tak szczerze od tamtego czasu niewiele się zmieniło. Cały czas robię skrzypowe płukanki, domowe odżywki z olejkiem rycynowym, no i olejowanie włosów zagościło na stałe w mojej codziennej rutynie pielęgnacyjnej. Do stałych produktów pielęgnacyjnych doszło kilka pozycji.


- cudowna mgiełka Bamboo Shine, nadająca świetlisty blask włosom. Mgiełka należy do produktów Eco- bez parabenów czy sztucznych barwników.

- szampon Neutral- jakiś czas temu wyczytałam, że szampon powinien spełniać jedynie rolę oczyszczającą, zaś odbudowę i regenerację włosów pozostawić już odżywkom i maskom. Wzięłam sobie te słowa do serca i wcale źle na tym nie wyszłam. Szampon Neutral podobnie jak cała reszta z tej serii jest totalnie bezzapachowy, jednak swoje zadanie spełnia bezbłędnie. Można kupić go w dwóch opcjach- do włosów normalnych i przeciwłupieżowy.

- oczyszczająca maska do włosów Phenome- o tym, że uwielbiam kosmetyki Phenome pisałam już wiele razy. Do faworytów trafiła ostatnio oczyszczająca maska do włosów, która na zadaniu ma przygotować włosy do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Konsystencja maski zawiera drobinki peelingujące, które bez uszkadzania struktury oczyszczają włosy i skórę głowy.

- olejek kokosowy Organique- wprawdzie jego zastosowanie jest bardzo uniwersalne (można używać jako balsamu do ciała, kremu do twarzy, ba, jest nawet jadalny), u mnie najlepiej sprawdził się w pielęgnacji włosów. Przed myciem nakładam na kilka godzin niewielką ilość, rozprowadzam na całe włosy i spinam w koczek. Efekty są naprawdę widoczne gołym okiem- sprężystość maksymalna :)
Wiedzy na temat pielęgnacji nigdy za wiele, dlatego wszelkie porady/uwagi mile widziane! :)

DSC_0901.JPG

Kosmetyki Neutral przetestowałam i opisałam w ramach kampanii reklamowej tej marki.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.