barwy w deszczu utopione.
Zobacz oryginał czw., 13/09/2012 - 21:37Kto powiedział, że żywe barwy są zarezerwowane na piękne i słoneczne dni? Kto z Was twierdzi, że sandały można nosić jedynie w upale? Ilu jest takich co myślą, że w deszczu nie można się śmiać, skakać i tańczyć? Ja lubię letni deszcz i ciepłe strugi wody spływające po moich nagich stopach.. Lubię też w takie pochmurne dni ubrać się lekko na opak. Tym razem wybrałam granatowe cygaretki oraz niesamowycie wygodne gumowe sandały na koturnie. Zwiewna bluzka w żółto- niebieskie piórka jest idealna pod każdym względem i nadaje się na każdą pogodę. Kropkę nad i postawił limonkowy żakiet, który przez całe wakacje wiernie mi towarzyszył.
Kontrastując z pogodą czuję jakbym była ponad nią.. Rozweselając, poprawiając podły humor przechodniów, odzianych w szare przeciwdeszczowe płaszcze, paraduję dumnie ulicami małego, rodzinnego miasteczka. Letni deszcz zupełnie różni się od normalnego, nie tylko temperaturą.. Jego drobne krople nie uderzają z prędkością błyskawicy o nasze ciała zderzając się przy tym, jak gdyby toczyły wojnę.. Delikatnie muskają nasze policzki i cieniutkimi strumyczkami płyną łaskocząc.. Najwspanialsze jest jednak powietrze.. pachnące i świeże. W takich chwilach wracają wspomnienia z dzieciństwa, uczucia i miejsca..
Plener tych zdjęć jest właśnie jednym z takich miejsc..
Sesja robiona jakiś czas temu w letnie deszczowe popołudnie.
bluzka- New Yorker
cygaretki- Top Secret
marynarka- Zara
buty- Carry
torebka- S H
zielony pierścionek, bransoletka, parasolka- h&m
złoty pierścionek z oczkiem- Allegro
Comiat=)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



