Lista blogów » aschaaa
Bananowy zawrót głowy
Zobacz oryginał pt., 19/09/2014 - 18:08Vor paar Tagen habe ich Euch meinen Apfelhaarreifen gezeigt und auch versprochen, in den nächsten Tagen ein anderes Obststück auf meinem Kopf zu zeigen. Sehr geehrte Damen und Herren – ich stelle Euch meine Banane vor! Ich trage gerne ungewöhnliche Sachen, vor allem die, die ich auf der Straße nicht sehe. Woher habe ich die Banane? Aus Bali! Ich stehe nicht wirklich auf Einkäufe im Urlaub, da ich zu wenig Platz in meinem Rucksack habe... naja ein bisschen Platz habe ich eh gehabt, aber das war für Geschenke für die Familie. Ich weiß gar nicht, wie der Boutique heißt! Zum Verkauf gab es nur die Banane und zwei unreife Äpfel. Ich muss richtig aufpassen, damit ich den Haarreifen nicht kaputtmache, deswegen habe ich ihn immer in meinem kleinen Rucksack getragen. Leute, ich habe so viele Ideen, wie man die Banane tragen kann. Heute sehr Simple – die braucht ja keine Konkurrenz :D Ein dunkelgrüner Kimono und gelbe High Heels passen super. Durch eine Wassermelone Clutch ist das ganze Outfit sehr „fruchtig“. Ich wünsche Euch allen ein schönes Wochenende!
Kilka dni temu pokazując Wam opaskę z jabłuszkami, obiecałam ze niedługo na blogu pojawi się inny owoc. No i proszę bardzo! Mamy banana :D Lubie niebanalne dodatki, najlepiej takie, w których nikogo innego nie zobaczę na ulicy, no i chyba się udało! Kupiłam ja totalnie przez przypadek i w dodatku tysiące kilometrów od domu – i co najlepsze nie online! Mimo wielkich chęci nie jestem w stanie Wam powiedziec, jakiej jest firmy. A było tak: przylecieliśmy z Peta na Bali i chcieliśmy trochę pozwiedzać okolice, spacerowaliśmy sobie uliczkami bez jakiegoś konkretnego celu. Zaliczyliśmy kilka fajnych designerskich sklepików z fajnymi ciuchami, ale ja na urlopie nie nastawiam się na zakupy, wiec oglądałam i odkładałam na wieszak. Zresztą nie mam miejsca w plecaku. Tzn. miałam... ale tylko trochę i tylko na prezenty dla rodziny. To wszystko. Z zakupami złamałam się tylko trzy razy – z bananem, z torebka muffinka i z tank topem z H&M w Singapurze, ale to tylko dlatego, ze nie mogłam patrzeć na moje 4 podkoszulki. Wparowałam do H&Mu i kupiłam sobie zwykły szary T-shirt – najważniejsze ze pachnący i czysty! Dobra, ale co dalej z tym bananem... kobitka w butiku miała jeszcze jabłka, ale takie nie dojrzałe, zresztą jedne jabłuszka już mam. Gdyby miała więcej owoców nie zawahałabym się ich tez kupić. Z opaska obchodziłam się przez resztę urlopu jak ze śmierdzącym jajkiem. No wielkiego plecaka jej nie włożę, bo bałam się ze podczas transportowania zniszczy mi się. Na głowie – no tez jakoś nie bardzo, wic nosiłam ja zawsze w plecaczku podręcznym. A w samolocie, kiedy Peta wkładał nasze plecaczki do luku nad naszymi głowami, musiałam mu zawsze przypominać „uważaj na banana”. Mam tyle pomysłów, żeby nosić tę opaskę! Dzis zestawiłam ja w bardzo klasycznym secie – nie będę jej robić konkurencji. Narzutka, która wygląda trochę jak szlafrok i szpilki w pastelowym kolorze fajnie się uzupełniają! Spodnie specjalnie obciełam już dawno temu nożyczkami i wcale nie wygląda to lumpiarsko :D żeby było całkiem owocowo mamy torebkę arbuza :D Miłego weekendu Kochani!
jeans / jeansy - primark
shoes / buty - ebay
headpiece / opaska - bought in Bali / kupiona na Bali
brancelets / bransoletki - parfois
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.


















