Lista blogów » Misscosmo15 - blog o lumpeksach, stylizacjach i kosmetykach

Balsamy Eveline: Granat&Figa i Kwitnąca wiśnia

Zobacz oryginał
Hej kochane :) Dzisiaj mam dla Was krótką recenzję dwóch balsamów do ciała firmy Eveline. 
Kupiłam je za ok. 14zł na BeautyDays i myślałam, że są to balsamy pod prysznic. W domu trochę się rozczarowałam, ale postanowiłam dać im szansę, mimo, że nie lubię tradycyjnych balsamów i używam ich bardzo rzadko. 

IMG_20161027_141240.jpg

Granat&Figa

Moja opinia:
Balsam jest w śliskim, plastikowym opakowaniu w kolorze intensywnej fuksji. Tuba jest miękka i wygodna, ma zamknięcie typu klik. Zapach jest rześki i nienachalny, zostaje długo na skórze. Pachnie trochę chemicznie. Jeżeli chodzi o konsystencję, jest ona rzadka, ale za to dobrze i szybo się wchłania, nie pozostawiając filmu. Balsam nawilża i regeneruje skórę, nie nadaje się jedna na chorobowo zmienioną skórę (AZS) bo dodatkowo ją zaognia. Nie zauważyłam napięcia ani podniesienia skóry, także chyba trochę kit te odmładzanie ;p
Niestety po kilku godzinach skóra znów domaga się nawilżenia. Dobry rem, ale dla niewybrednych skór :)


IMG_20161027_141249.jpg



Kwitnąca wiśnia
Moja Opinia:
Krem, tak samo jak jego siostra wyżej, ma miękką tubę w kolorze jasnego różu. Zapach ma bardzo słodki, dziewczęcy i też długo utrzymuje się na skórze. Balsam ma lekką konsystencję, szyk się rozprowadza i wchłania, nie pozostawia filmu. Po nałożeniu czekam ok. minuty, żeby nałożyć ubranie. Skóra po aplikacji jest nawilżona i gładka, jedna znowu muszę uważać na AZS bo piecze niemiłosiernie. Zauważyłam, że nawilżenie trzyma się dłużej niż po balsamie z Granatu. 

IMG_20161027_141254.jpg



IMG_20161027_141313.jpg

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.