Ballerina
Zobacz oryginał pon., 07/10/2013 - 17:48Która z małych dziewczynek nie marzyła o tym, żeby w pięknej różowej spódniczce tańczyć "Jezioro łabędzie"? :) Ja zawsze takie pragnienia miałam, zawsze chciałam wirować w piruetach wykonywanych na czubkach palców, tworzyć skomplikowane układy do delikatnej muzyki, podnosić nogę, tak wysoko, że nadal sobie tego nie wyobrażam i robić wszystkie inne pięknie wyglądające ruchy. Cóż... marzenia się nie ziściły. Gdy byłam mała nie było w moim mieście szkoły baletowej. To raz, ale myślę, że przy moim poczuciu rytmu i to za wiele by nie pomogło. :) Trudno... Zresztą- nie wiem, czy to rzeczywiście o tańczenie chodziło. Wydaje mi się, że marzeniem była tiulowa spódniczka. Marzenie zrealizowałam!
Fajnie się rozmawia z Tomaszem Stockingerem o wyborze samochodu i równie fajnie zapowiada się jego występ. :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



