Lista blogów » Lilly Marlenne by Mar
Baggy trousers & body shirt
Zobacz oryginał śr., 12/03/2014 - 20:58
O tym, że lubię szerokie kroje wiecie już od dawna.
O tym, że także w kwestii spodni - też.
Pokazywałam Wam tu kilka "looków" (zawsze kiedy używam tego słowa - zamiennie ze "stylizacją" - mam wrażenie, że brzmi ono dosyć... pretensjonalnie ;P) w których luźne spodnie odgrywały kluczową rolę.
Nigdy jednak wcześniej - przez całe moje prawie dwudziestosześcioletnie życie - nie "dorobiłam" się prawdziwych, luźnych baggy z obniżonym krokiem.
Wreszcie to się zmieniło!
Swoje baggy upolowałam w jednym z butików sieci CDN Boutique.
To sieć sklepów z ubraniami dość tanimi, jakości dość przeciętnej, powiedziałabym nawet, że w większości wypadków - sezonowej.
Ale zaglądam do ich sklepów, bo w Łodzi są niemal na każdym rogu, więc wpadam tam zwykle kiedy ucieknie mi tramwaj do domu, a czas oczekiwania na następny jest zdecydowanie dla mnie za długi ;)
Podczas jednej z takich wizyt upolowałam właśnie te spodnie.
Spodnie nie mają - niestety - wszytej wewnątrz metki ze składem. Wnioskuję jednak, że są bawełniane. W dotyku przypominają materiał, z którego wykonuje się dresy. Takie do biegania albo spania ;)
To, co mnie w nich bardzo urzekło, to fajne kieszenie (myślę o tych z boku, te na pupie ciekawią mnie dużo mniej) - w tym jedna podwójna, z mniejszą kieszonką (idealną na zapalniczkę :D) - i ładny, dość mało tandetny (a tego nie lubię) suwak.
Spodnie są ściągane w pasie (choć ciężko w wypadku tego modelu mówić o pasie ;P)) gumką obszytą materiałem imitującym skaj/skórę.
To w moim odczuciu przydaje im nieco elegancji.
Postanowiłam nosić je w chłodne dni z wpuszczoną w nie koszulą body i marynarką lub też - co niżej zobaczycie na zdjęciach - ortalionową kurtką.
Fantastycznie wyglądają założone do oficerek i kaloszy!
Na lato będę zakładać je do mocno wyciętych balerin (opcjonalnie wybiorę trampki) i bluzek - tub. Na ramiona też narzucę marynarkę, ale co do marynarki na sezon wiosna - lato mam już pewne plany ;)
Jedną, pasującą do tych spodni jak ulał, wypatrzyłam na stronie Moodo. A że moja karta podarunkowa już została mi wysłana - nie mogę się doczekać wypadu do Kutna!
Co do torby - wybrałam mojego shoppera kupionego latem w Stradivariusie, a którego dobrze znacie z kilku pierwszych postów.
Wydaje mi się, że ze wszystkich toreb, w których posiadaniu jestem, ten pasował do całości jak ulał.
Ortalionowa kurtka, o której wspomniałam wyżej, a którą można podziwiać na powyższym zdjęciu gości w mojej szafie od kilku lat, jednak dopiero w zeszłym roku zaczęła być noszona.
Wcześniej nie umiałam się do niej przekonać, bo kupiłam ją pospiesznie, przed wypadem nad morze, miała mi służyć jak ciuch użytkowy, nie zaś zdobiący. Dziś - nie wyobrażam sobie bez niej wielu moich codziennych zestawów.
W zeszłym roku od lata aż do późnej jesieni nosiłam ją jednak bardzo często :)
Nabyłam ją w Terranovie.
W zasadzie na samym początku posta powinnam zaznaczyć, że zdjęcia, które dziś możecie oglądać robiliśmy z MOFem aż w trzech miejscach - w jednym z łódzkich loftów, na MOFowym osiedlu (Bałuty są piękne wiosną!) i w budynku mojego wydziału.
Oczywiście bez problemu zorientowalibyście się, że zdjęcia mają różną scenerię, ale często pytacie mnie, gdzie robimy "foty", to nauczona już jestem, że lepiej wspomnieć o tym w poście ;)
Teraz się zastanawiam, czy właściwie koszula nie podoba mi się w tym zestawie nawet bardziej niż spodnie ;)
Miałam Wam ją pokazać już dawno.
Jest ze mną naprawdę długo, a wygląda ciągle tak dobrze, jak po zakupie.
Nie wyobrażam sobie bez niej założenia wielu spodni, spódnic i spodenek.
Jest rzeczą tak uniwersalną, jak tylko ciuch uniwersalnym być może.
Kupiłam ją w Vero Modzie. Potem wielokrotnie odwiedzałam sklepy tej marki i wszelkie body, jakie u nich spotykałam, miały zawsze krótki rękaw.
A ja tak marzę o kolejnej takiej koszuli - ale białej :(
Spodnie - CDN Boutique
Koszula - Vero Moda
Kurtka - Terranova
Torba - Stradivarius
Oficerki - Lasocki (CCC)
Muszę Was przeprosić, że tyle czasu czekaliście na nowego posta.
Na tak długi czas oczekiwania złożyło się kilka czynników.
Po pierwsze - pozbywałam się kolejnego już zęba mądrości.
Tak, tak się złożyło, że w moim wypadku przysporzyły mi one tylko kłopotów ;)
Po drugie - przesilenie wiosenne owocowało u mnie ostatnio kompletnymi huśtawkami emocjonalnymi, w związku czym każdą wolną chwilę spędzałam na narzekaniu, kłótniach z MOFem i pogrążaniu się w otchłaniach rozpaczy ;)
Ale - sytuacja już opanowana ;)
Dostarła do mnie biżuteria z FashionWalla!
Będą foty, będą - cierpliwości ;)
Pozdrawiam was wiosennie, Wasza Mar!
Spodnie nie mają - niestety - wszytej wewnątrz metki ze składem. Wnioskuję jednak, że są bawełniane. W dotyku przypominają materiał, z którego wykonuje się dresy. Takie do biegania albo spania ;)
To, co mnie w nich bardzo urzekło, to fajne kieszenie (myślę o tych z boku, te na pupie ciekawią mnie dużo mniej) - w tym jedna podwójna, z mniejszą kieszonką (idealną na zapalniczkę :D) - i ładny, dość mało tandetny (a tego nie lubię) suwak.
Spodnie są ściągane w pasie (choć ciężko w wypadku tego modelu mówić o pasie ;P)) gumką obszytą materiałem imitującym skaj/skórę.
To w moim odczuciu przydaje im nieco elegancji.
Postanowiłam nosić je w chłodne dni z wpuszczoną w nie koszulą body i marynarką lub też - co niżej zobaczycie na zdjęciach - ortalionową kurtką.
Fantastycznie wyglądają założone do oficerek i kaloszy!
Na lato będę zakładać je do mocno wyciętych balerin (opcjonalnie wybiorę trampki) i bluzek - tub. Na ramiona też narzucę marynarkę, ale co do marynarki na sezon wiosna - lato mam już pewne plany ;)
Jedną, pasującą do tych spodni jak ulał, wypatrzyłam na stronie Moodo. A że moja karta podarunkowa już została mi wysłana - nie mogę się doczekać wypadu do Kutna!
Co do torby - wybrałam mojego shoppera kupionego latem w Stradivariusie, a którego dobrze znacie z kilku pierwszych postów.
Wydaje mi się, że ze wszystkich toreb, w których posiadaniu jestem, ten pasował do całości jak ulał.
Ortalionowa kurtka, o której wspomniałam wyżej, a którą można podziwiać na powyższym zdjęciu gości w mojej szafie od kilku lat, jednak dopiero w zeszłym roku zaczęła być noszona.
Wcześniej nie umiałam się do niej przekonać, bo kupiłam ją pospiesznie, przed wypadem nad morze, miała mi służyć jak ciuch użytkowy, nie zaś zdobiący. Dziś - nie wyobrażam sobie bez niej wielu moich codziennych zestawów.
W zeszłym roku od lata aż do późnej jesieni nosiłam ją jednak bardzo często :)
Nabyłam ją w Terranovie.
W zasadzie na samym początku posta powinnam zaznaczyć, że zdjęcia, które dziś możecie oglądać robiliśmy z MOFem aż w trzech miejscach - w jednym z łódzkich loftów, na MOFowym osiedlu (Bałuty są piękne wiosną!) i w budynku mojego wydziału.
Oczywiście bez problemu zorientowalibyście się, że zdjęcia mają różną scenerię, ale często pytacie mnie, gdzie robimy "foty", to nauczona już jestem, że lepiej wspomnieć o tym w poście ;)
Teraz się zastanawiam, czy właściwie koszula nie podoba mi się w tym zestawie nawet bardziej niż spodnie ;)
Miałam Wam ją pokazać już dawno.
Jest ze mną naprawdę długo, a wygląda ciągle tak dobrze, jak po zakupie.
Nie wyobrażam sobie bez niej założenia wielu spodni, spódnic i spodenek.
Jest rzeczą tak uniwersalną, jak tylko ciuch uniwersalnym być może.
Kupiłam ją w Vero Modzie. Potem wielokrotnie odwiedzałam sklepy tej marki i wszelkie body, jakie u nich spotykałam, miały zawsze krótki rękaw.
A ja tak marzę o kolejnej takiej koszuli - ale białej :(
Spodnie - CDN Boutique
Koszula - Vero Moda
Kurtka - Terranova
Torba - Stradivarius
Oficerki - Lasocki (CCC)
Muszę Was przeprosić, że tyle czasu czekaliście na nowego posta.
Na tak długi czas oczekiwania złożyło się kilka czynników.
Po pierwsze - pozbywałam się kolejnego już zęba mądrości.
Tak, tak się złożyło, że w moim wypadku przysporzyły mi one tylko kłopotów ;)
Po drugie - przesilenie wiosenne owocowało u mnie ostatnio kompletnymi huśtawkami emocjonalnymi, w związku czym każdą wolną chwilę spędzałam na narzekaniu, kłótniach z MOFem i pogrążaniu się w otchłaniach rozpaczy ;)
Ale - sytuacja już opanowana ;)
Dostarła do mnie biżuteria z FashionWalla!
Będą foty, będą - cierpliwości ;)
Pozdrawiam was wiosennie, Wasza Mar!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.













