Back to the 50'
Zobacz oryginał sob., 16/02/2013 - 17:16
Bardzo lubię eventy modowe, dlatego też pokusiłam się na wczorajsze wyjście na Fashion Shower. W sumie to drugie wydarzenie, które trochę zawiodło moje oczekiwania. Wszystko przez długie późnienie, które wystarczyło, by wprowadzić człowieka w stan znużenia. Nie powiem, później trochę się wszystko rozkręciło. Na sam koniec miał być pokaz stylizacji przygotowanych przez blogerów, jednak uznałam, że po prostu nie chce mi się czekać. Może jest czego żałować, tego nie wiem. Jedynym plusem jest wywiad, w którym wzięłam udział. :)
Co do samej stylizacji, to pochwalę się, że spódniczka jest moją najnowszą zdobyczą z lumpeksu i coś czuję, że stanie się jedną z moich ulubionych rzeczy! Tak długo szukałam tej idealnej (szkoda tylko, że nie opiera się na talii) i myślę, że ta spełnia wiele kryteriów w byciu doskonałą dla mnie. Po pierwsze - krój. Kto stale śledzi mojego bloga, wie że uwielbiam najbardziej rozkloszowane spódnice i sukienki. Po drugie - kolory. Nie wiem skąd i dlaczego wzięła się moja miłość do uwielbiania kolorowych rzeczy. Jak widzę rzecz nasyconą pięknymi barwami, to po prostu ona musi być moja! Trzecim powodem, dla którego uwielbiam tę spódnicę jest oczywiście motyw kwiatów. Coraz częściej odnoszę wrażenie, że moja szafa jest wypełniona w większości właśnie nimi. :)
Na zakończenie wyznam, że nie cierpię robić sobie kreski. Nie potrafię tego i męczę się z tym bardzo długo. Mam też cichą nadzieję, że udało mi się choć trochę oddać klimat dawnych lat. :) 

W skrócie opowiem wam o reszcie. Bluzka też zasługuje na wysokie noty. Dostałam ją od Fashion Code. Zauroczył mnie w niej oczywiście motyw kwiatów (znowu!), uwielbiania przeze mnie koronka oraz tył bluzki, który dodaje jej wiele elegancji. Jako że było to wieczorne wyjście, postawiłam na delikatne dodatki, zgodne ze mną. Chciałam, żeby kluczową rolę odegrała kokardka ze wstążki, która dodaje trochę dziewczęcości. Nieświadomą inspiracją dla tego wyglądu było zdjęcie Audrey Hepburn w spiętych włosach. Waszą uwagę muszę jeszcze zwrócić na koturny, także mój ostatni zakup. Naprawdę rzadko noszę wysokie buty. Co najlepsze - nie przepadam za koturnami, a niektórych wręcz nie znoszę. Te jednak mają śliczny jasnofioletowy kolor i są względnie niskie. 








Kolczyki - Mamy
Bluzka - Fashion code, River Island
Spódnica - Second hand, Gina Tricot
Pierścionek -DIY
Buty - Deichmann
Fot. Magda Młynarska

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



