Lista blogów » Mon Cherries

the aviator

Zobacz oryginał

'1.jpg Czarną, skórzaną pilotkę miała kiedyś moja siostra. Jeżeli dobrze liczę było to z 15 lat temu. Przeleżała ona (kurtka, nie siostra) w szafie kilka dobrych lat w oczekiwaniu na jakikolwiek, niekoniecznie nawet wielki, come back. Nie doczekała się. Szkoda. Gdyby doczekała, może nie kupiłabym tej z dzisiejszego posta. Chociaż pewnie nie - moja ma lepszy krój (jest mniejsza) i ten wysoki, jasny, futrzany kołnierz (dla mnie, nomen omen, odlotowy ;) ).
Słońce, w łaskawości swojej i wbrew prognozom, postanowiło wyjść wreszcie zza chmur. Mogłam więc założyć okulary słoneczne. Ja okulary (tak jak kalosze) traktuję utylitarnie. Jak jest słońce - zakładam, nie ma słońca - nie zakładam. Jasne, okulary są dodatkiem do stylizacji, ale nie niezależnie od pogody. Koniec filozofii. Podzielacie, czy wręcz przeciwnie?
A skoro mamy pilotkę i aviatory to sceneria do zdjęć jest oczywista.

As far I can remember my sister used to have leather, black, aviator jacket. It was 15 years ago I think. It was rage then. Now aviator jacket are in again. Maybe now it's not so huge rage but anyway. I decided to buy my own on final winter sale. For me it's perfect, especially bacause of its high fur collar.
Because it's sunny again (finally!) I could wear sunglasses. Shades, as well as rubber boots I treat utilitarian. I mean I wear them when it's sunny. Only then.
Wearing avatior jacket and shades the background for the photos was pretty much obvious.
'2.jpg '4.jpg '6.jpg '7.jpg '8.jpg '9.jpg '10.jpg '11.jpg '12.jpg Jacket: BershkaPants, blouse: H&MScarf: shBoots: nnGlasses: Ray-Ban Aviator

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.