Lista blogów » Lumpola Style
Dziś wszystko co mam na sobie pochodzi z second-handów.
spódnica/skirt - NN
ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS
Zobacz oryginał pon., 12/02/2018 - 07:06Dziś kolejne, już piąte, wyzwanie naszej grupy PHENOMENAL US. Tym razem inspiracją jest Roberto Cavalii. Póki co udaje mi się brać udział w tym cyklu, z czego bardzo się cieszę, bo to wszystko na co mnie obecnie stać blogowo :)
#phenomenalusincavallisstyling #phenomenalusascavalliswildings #phenomenalus #phenomenaluschallenge
Strasznie tu marudzę, szczerze zalecam tekst poniżej pominąć :)
"Żeby się wyróżnić, trzeba coś spieprzyć". Oczywiście Erik Kessels ALE WTOPA.
Idąc tym tropem jestem mimowolną mistrzynią wyróżniania się, bo potrafię wszystko spieprzyć koncertowo i wielokrotnie. I na to niezawodny Erik ma też wytłumaczenie:
"Jeżeli przyjąć, że uczymy się na własnych błędach, to wynika z tego, że najbardziej pouczające jest obsesyjne dążenie do wyeliminowania błędu, a zatem nieustanne powtarzanie go. (...) Uporczywe, wielokrotne popełnianie tego samego błędu może doprowadzić do genialnych rezultatów". Tymczasem jest to poza moją percepcją i wyobraźnią. Nie podzielam jego niepoprawnego optymizmu, w zasadzie nie podzielam teraz żadnego optymizmu. I co to są te genialne rezultaty? Bardziej spektakularna porażka? Tymczasem udaje mi się jedynie uporczywe popełnianie wciąż tych samych błędów
i jest to dla mnie bezgranicznie frustrujące, dziś nie potrafię znaleźć w sobie, w niczym, a tym bardziej w jego słowach ani nadziei, ani pocieszenia.
Niedawno zacytowałam na fb słowa Iris Apfel "Więcej znaczy więcej, a mniej jest nudne"
i podpisałam się pod nimi, nawet prowokacyjnie dolewając nieco oliwy do ognia. Piszę o tym, ponieważ przymierzając się mentalnie do kolejnych wyzwań, nawet do dzisiejszego, zauważyłam u siebie tendencję do uspokajania pomysłów, nawet kolorystycznego i do minimalizowania. Powtarzam jak mantrę, że jestem dla siebie wieczną zagadką i zawsze mówię nigdy, po to, by nigdy nie dotrzymywać słowa. Moje ubraniowe klimaty są często odzwierciedleniem tego, co właśnie wewnętrznie przeżywam, czasem takim jednoznacznym, czasem zupełnie odwrotnym. Teraz istnieje obawa, że mogę paradoksalnie zasilić niebawem zastępy "nudnych" minimalistek i wcale nie zrobię tego dla zabawy, czy z przekory, bardziej idąc za głosem bieżącej wewnętrznej potrzeby.
Jeżeli uda mi się nadal blogować biorąc udział w wyzwaniach, to będę korzystać z tego co już mam w lumpolowej szafie i nie jest to żadne postanowienie. Od ponad miesiąca nie byłam w żadnym lumpeksie i czuję wewnętrzną blokadę przed zakupami, żadnej ochoty, żadnej radości, wręcz odwrotnie. Blogowo efekt tej sytuacji może być taki, że będę coraz mniej trendowata, tłumacząc to zapewne pokrętnie, szczególnie sobie, dojrzewaniem do własnego stylu. To chyba najdobitniej świadczy o miejscu, w którym jestem sama ze sobą, takim ponownie bardzo nieciekawym niestety, ale próbuję z tym walczyć, choć tym razem gorzej to widzę niż poprzednio.
Trochę o stylizacji
Ponieważ mój kryzys ogólny, w tym blogowy trwa i ma się dobrze, w zasadzie kwitnąco, a Tados nie pozwala mi nadal na zdjęcia na zewnątrz, bo boi się tego całego smoga, dziś kolejne chałupnicze fotki. Znów było ciężko ze skoordynowaniem mojego wiercipięctwa z koniecznym czasem naświetlania, ale coś z tego multum nieudanych zdjęć wylosowałam. Przynajmniej Laki wydaje się na fotkach niewzruszony :) Bazą tematyczną tej stylizacji jest lekko prześwitująca spódnica w zwierzęco fantasmagoryczne wzory uzyskana z lekko potarganej sukienki za złotówkę. Założyłam do niej duży mięciutki karmelowy golf spięty dekoracyjnym skórzanym paskiem i karmelowe zamszowe botki. Na wierzch zarzuciłam już teraz bardzo przyciasną brązową kożuszkową maksi kamizelę, którą pokazywałam w zeszłym roku TU. Dodatki są dekoracyjne, bo jest to bogato zdobiony duży krzyż na złotym łańcuszku, złota potężna dekoracyjna bransoleta i wyszywana złotymi koralikami błękitna sakiewka. Aaa i zapomniałabym o wspaniałym rekwizycie, pożyczonym od Kary, spektakularnej walizie w panterkę :)
Zapraszam do obserwowania i do polubienia mojej strony na fb LUMPOLASTYLE
Dziś wszystko co mam na sobie pochodzi z second-handów.
Today I'm wearing everything from second-hand shops.
spódnica/skirt - NN
golf/turtle neck - LINDEX
buty/shoes - TOP SHOP
torebka/bag - NN
biżuteria/jewellery & belt - NN
kamizelka/vest - NN
buty/shoes - TOP SHOP
torebka/bag - NN
biżuteria/jewellery & belt - NN
kamizelka/vest - NN
Bardzo uszczęśliwia i motywuje mnie każdy ślad Twojej tu obecności, dlatego serdecznie dziękuję za odwiedziny na moim blogu i za wszystkie komentarze. Zapraszam do oglądania i czytania, a jeśli Ci się spodoba, do obserwowania :)
Every trace of your presence here makes me happy and motivates me, so thank you so much for visiting my blog and for all the comments. I invite you to watch and read, and if you like it, to observe :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
















