Lista blogów » Paullastyle
AMBASADORKA LE PETIT MARSEILLAIS
Zobacz oryginał pt., 02/09/2016 - 16:21 To już druga kampania marki Le Petit Marseillais, w której miałam przyjemność uczestniczyć. Moje zdanie o ich kosmetykach pozostaje niezmienne, nadal jestem oczarowana ich działaniem i cieszę się, że mogę Wam opisać w kilku zdaniach nowe kosmetyki.
Tym razem miałam przyjemność przetestować trzy kosmetyki: kremowy żel po prysznic malina i piwonia, pielęgnujący balsam do mycia z masłem arganowym, woskiem pszczelim, olejkiem różanym oraz pielęgnujący krem do mycia z masłem shea i akacją.
Pielęgnujący balsam do mycia z masłem arganowym, woskiem pszczelim, olejkiem różanym
Zacznę od kosmetyku, który najbardziej przypadł mi do gustu. Jestem pod dużym wrażeniem działania wszystkich kosmetyków LPM, ale ten nawilża chyba najlepiej ze wszystkich, które miałam okazję testować. Zapach jest ciekawy, konsystencja lekka. A skóra pozostaje długo nawilżona i odżywiona. Nie ma co się dziwić, jeżeli w składzie jest masło arganowe nazywane często płynnym złotem z uwagi na cenne właściwości. Udowodniono, że olej araganowy skutecznie zatrzymuję procesy starzenia się skóry oraz hamuje procesy powstawania rozstępów.
Kremowy żel pod prysznic malina i piwonia
Żel ma świetną konsystencję. Piwonia w składzie zachęca do użycia kosmetyku, nie wszyscy wiedzą, że oprócz cudownego wyglądu (moje ulubione kwiaty), ma jeszcze dużo korzystnych właściwości. Kwiaty piwonii wykorzystuje się w leczeniu schorzeń skóry i błony śluzowej. Osobiście uwielbiam zapach piwonii, ale w połączeniu z maliną zapach tego kremowego żelu jest dla mnie zbyt słodki.
Pielęgnujący krem do mycia z masłem shea i akacją.
Za to zapach tego kosmetyku zachęca do wielokrotnego użycia, jest cudowny. Mam wrażenie, że po każdym użyciu tego kosmetyku skóra jest jędrna i dobrze odżywiona. Uwielbiam kosmetyki z masłem shea, dlatego zawsze chętnie po nie sięgam, nawet jeżeli ilości masła w składzie są minimalne. Masło shea posiada dużo witaminy A i E, która odmładza i chroni skórę przed wolnymi rodnikami.
Mieliście okazję wypróbować któryś z tych kosmetyków?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




